Bez kategorii

Ewolucja człowieka od małpy jednak zachodzi….

….ale tylko w rękach artystów. Proszę zobaczyć, jak ta ewolucja od małpiego do coraz bardziej ludzkiego wygladu wygladała u „H.ergaster” i „H.dmianisi” (są nowsze rekonstrukcje juz całkiem ludzkie):

‚HOMO ERGASTER’:

http://s3.amazonaws.com/everystockphoto/fspid20/97/10/58/southafrica-gauteng-hominid-971058-o.jpg

http://www.sciencephoto.com/images/download_wm_image.html/E438119-Homo_ergaster-SPL.jpg?id=694380119

‚HOMO DMANISI’:

http://www.donsmaps.com/images7/dmanisiskull.jpg

http://www.donsmaps.com/images6/dmanisiarthead.jpg

http://ngm.nationalgeographic.com/ngm/0504/feature2/images/ft_hdr.2.jpg

http://3.bp.blogspot.com/_mYc94PComOo/SY2j6OfLCHI/AAAAAAAAAuY/lTernynjLUhv0/s1600-h/dmanisi-homo-gaster75N80100.jpg

„Według Milforda Wolpoffa, w wersji minimalistycznej, w obrębie rodzaju Homo uzasadnione jest wyodrębnienie jedynie dwóch gatunków: australopitekoidalnego Homo habilis i właściwego człowieka – Homo sapiens (w okresie 1,5 mln lat występują one w tym samym czasie i na tych samych terenach). Począwszy od oddzielenia się formy erectus, ewolucja człowieka miała już przebieg jednotorowy i w każdym momencie człowiekowate reprezentował tylko jeden gatunek (H. erectus byłby więc tylko częścią H. sapiens). Inni antropolodzy sugerują wielotorowość ewolucji, i to nie tylko na poziomie Homo habilis (z podziałem na H. habilis i H. rudolfensis) czy Homo erectus (dzieląc go na H. erectus, H. ergaster i H. georgicus), ale również na poziomie Homo sapiens (wyodrębniając H. antecessor, H. heidelbergensis, H. neanderthalensis czy, ostatnio, H. floresiensis). Nie wyjaśniają jednak, co mogło powodować tak częste powstawanie nowych gatunków. Zapewne po części stan ten wynika z niedoceniania zjawiska zmienności wewnątrzgatunkowej, a po części z chęci uzyskania rozgłosu w mediach – znacznie lepiej „sprzedaje się” nowy gatunek niż kolejny osobnik znanego wcześniej gatunku. Zmienność morfologiczna form w linii erectus-sapiens jest duża, ale zmiany te mogły być wyrazem adaptacji w obrębie poszczególnych populacji i nie musiały prowadzić do zerwania ciągłości genetycznej gatunku. Jeśli więc przyjmiemy, że Homo sapiens jest tylko kontynuacją populacji Homo erectus, to powstanie rodzaju ludzkiego było jednocześnie powstaniem gatunku ludzkiego.”