Bez kategorii

‚Głęboka homologia’ genetyczna.

Gdzie jest ten genetyczny mechanizm ewolucji? Kto go rzetelnie zdefiniował i opisał? Już nie sama nieredukowalna złożoność, czy brak funkcjonalnych etapow w roznych zakladanych modelach ewolucji//brak form przejsciowych, ktorych istnienia nie potrafia sobie wyobrazic sami ewolucjonisci; W ewolucji różnych kaskad biochemicznych, struktur takich ,jak witka bakteryjna, czy procesów jak mitoza, czy (opisywanej tutaj niedawno przeze mnie) holometabolii (przeobrazenie zupełne u owadów), ale nawet takie wczesniejsze hipotezy ,postulujace istnienie mechanizmow genetycznych ewolucji, jak zmiany w ekspresji genow regulatorowych, ktore sa odpowiedzialne za plany rozwojowe (morfogeneze i narzadogeneze) EVO DEVO okazuja sie falszywe!!

Ewolucjoniści dysponują podstawową bronią. Nie pochodzi ona z dziedziny wiedzy,ale jest oparta na szyderstwie. Po prostu chca wszystkim wmowic ,ze kazdy kreacjonista wierzy w mloda ziemie i zakazana archeologie, ktora glosi ,ze dinozaury to efekt mistyfikacji. KLAMCY!

Jak to na podstawie tych samych obserwacji można dojść do różnych wniosków.

Michał Ostrowki w swoim świetnym artykule o „homologiach”

creationism.org.pl/homologia

dochodzi do wniosku, że fakt, iż takie same geny u róznych organizmów

(ortologii) są odpowiedzialne za różne cechy tych organizmów (mimo

podobieństw anatomicznych mają inne funkcje) świadczy przeciwko wnioskom o

ich wspólnym pochodzeniu. homologii. Badacze, autorzy komentowanych badań,

dochodzą-bez cienia uzasadnienia- do wręcz przeciwnych wniosków. W dalszym

ciągu zapewniają, że są to dowody na homologie (a co za tym idzie na

ewolucję) i nawet ukuli na tą okazję nowy termin: „głebokie homologie”

(który ma chyba ozdzwierciedlać głęboką tajemnicę, w jaki sposób

te „ortologiczne” geny u różnych organizmów zaczęły pełnić tak odmienne

funkcje).

Edward Marcotte zajmuje się poszukiwaniem leków, które mogą przyczynić

się do wyleczenia nowotworu poprzez zahamowanie wzrostu naczyń

krwionośnych. Ostatnio wraz ze współpracownikami z Uniwersytetu w

Teksasie w Austin znalazł kilka dobrych celów – 5 genów ludzkich,

które są kluczowe dla wzrostu naczyń krwionośnych.

Obecnie uczeni polują na leki, które mogą zablokować działanie tych

genów. Dziwne jest jednak to, że doktor Marcotte nie odkrył tych

nowych genów ani w ludzkim genomie, ani u myszy laboratoryjnych, ani

nawet u muszek owocowych. Razem ze swoim zespołem znalazł je w

drożdżach.

– Na pierwszy rzut oka to jest po prostu szalone – powiedział

Marcotte. W końcu te jednokomórkowe grzyby nie tworzą naczyń

krwionośnych. Nie wytwarzają nawet krwi. Okazuje się, że w drożdżach

te 5 genów pracuje ze sobą w celu wykonania kompletnie niezwiązanego z

tematem badań zadania: naprawiania ścian komórkowych.

Jeszcze bardziej szalone – Marcotte i jego współpracownicy odkryli

setki innych genów wywołujących zaburzenia u ludzi dzięki badaniom

daleko spokrewnionych gatunków. Na przykład udało im się znaleźć geny

związane z głuchotą w roślinach, a te z rakiem piersi – u nicieni.

Naukowcy przedstawili swoje wyniki w sprawozdaniu dla Narodowej

Akademii Nauki.

Uczeni korzystają z pewnych szczególnych cech naszej historii

ewolucyjnej. Już u naszych odległych przodków przypominających ameby,

formowały się klastry genów w celu współpracy przy budowie ścian

komórkowych, a także innych bardzo podstawowych zadań, niezbędnych do

życia. Ponad miliard lat później wiele z tych genów dalej współpracuje

ze sobą w tych samych klastrach, ale nad różnymi zadaniami w różnych

organizmach.

Badania tego typu oferują nowy zwrot w postrzeganiu oryginalnych

poglądów Charlesa Darwina na ewolucję. Badacze anatomii w połowie XIX

wieku byli zafascynowani podstawowymi podobieństwami cech u różnych

gatunków – na przykład faktem, że skrzydło nietoperza składa się z

takich samych części co ludzka ręka. Darwin argumentował, że tego typu

podobieństwo – zwane homologią – jest kwestią genealogii. Nietoperze i

ludzie mają wspólnych przodków, dlatego też odziedziczyli kończyny z

pięcioma palcami.

Około 150 lat badań wyczerpująco potwierdziło poglądy Darwina. Na

przykład paleontolodzy odkryciem pośrednich skamielin spowodowali, że

w centrum zainteresowania znalazły się zagadkowe homologie. Przykładem

jest powiązanie pomiędzy nozdrzami u wielorybów i delfinów oraz u

ludzi. Skamieniałości pokazują jak nozdrza praojców wielorybów

przesuwały się z koniuszka pyska na czubek głowy.

W latach 50 XX wieku badania nad homologiami weszły w nową fazę.

Naukowcy zaczęli odkrywać podobieństwa w strukturze protein. Dla

przykładu różne gatunki zwierząt mają różne formy hemoglobiny. Każda

forma jest przystosowana do szczególnego rodzaju życia, ale wszystkie

pochodzą z jednej praojcowskiej molekuły.

Kiedy naukowcy zaczęli sekwencjonować DNA, byli w stanie znaleźć

homologie także między genami. Z pokolenia na pokolenia, geny były

czasem kopiowane przypadkowo. Każda kopia kontynuuje zbieranie

unikalnych mutacji. Ale ich sekwencja pozostaje wystarczająco podobna,

aby ujawnić ich wspólne pochodzenie.

Cecha taka jak posiadanie ręki jest zakodowana w wielu genach, które

współpracują ze sobą w celu jej zbudowania. Niektóre geny produkują

proteiny, które fizycznie łączą się ze sobą, żeby wykonać określone

zadanie. W innych przypadkach, proteina zakodowana przez jeden gen

jest potrzeba do aktywowania innych genów.

Okazuje się, że klastry tych genów – czasem zwane modułami – mają

tendencje do współpracy ze sobą przez ponad miliony lat. Ale w ciągu

tego czasu zmieniają powiązania ze sobą. Odpowiadają na nowe sygnały i

pomagają budować nowe cechy.

We wpływowym artykule z 1997 roku, Sean Carroll z Universytetu

Wisconsin, Neil Shubin z Uniwersytetu Chicago oraz Cliff Tabin z

Harvard Medical School wymyślili termin na te zapożyczone moduły:

„głęboka homologia”.

Od tego czasu, naukowcy uzyskali dużo bardziej szczegółowy wgląd w

wiele przykładów głębokiej homologii. Dla przykładu ostatnio Dr

Carroll i jego współpracownicy odkryli, jak plamki na skrzydle muchy

ewoluowały poprzez mieszanie się modułów. Mała mucha z gatunku

Drosophila guttifera obnosi się z wyróżniającym się wzorem 16 plamek

na jej skrzydłach. Carroll z zespołem odkryli, że moduł genów, który

odpowiada za lokalizację plamek, to ten sam moduł, który jest

odpowiedzialny za rozkład żył i receptorów w skrzydłach wielu gatunków

much. Ten moduł został zapożyczony później także przez Drosophila

guttifera, żeby rozmieszczać również plamki.

Nasze oczy są także produktem głębokiej homologii. Tak zwane

fotoreceptory u meduz wydają się bardzo różne od naszych oczu, ale oba

używają tego samego modułu genów dla zbudowania cząsteczek

wyłapujących światło.

Naukowcy odkrywają także, że nasz system nerwowy dzieli nawet głębszą

homologię z organizmami jednokomórkowymi. Neurony porozumiewają się

między sobą poprzez tworzenie połączeń zwanych synapsami. Neurony

używają sieci genów żeby zbudować rodzaj rusztowania do podtrzymywania

synaps. W lutym Alexandre Alie wraz z Michaelem Manuel z Narodowego

Centrum Badań Naukowych we Francji ogłosili znalezienie 13 spośród

tych budujących rusztowanie genów u jednokomórkowych krewnych zwierząt

znanych jako wiciowce kołnierzykowe.

Nikt nie jest pewny do czego wiciowce kołnierzykowe używają tych genów

budujących neurony. Jedna rzecz, która jest pewna to to, że nie służą

im one do budowy neuronów.

Aż do teraz, naukowcy po prostu potykali się o przykłady głębokiej

homologii. Marcotte zastanawiał się, czy było możliwym przyspieszenie

tempa odkryć.

Dowód na głęboką homologię, uzasadniał, może już czekać żeby zostać

znalezionym w literaturze naukowej – zwłaszcza w setkach tysięcy badań

przeprowadzonych na temat tego jak różne geny działają u rożnych

gatunków.

Naukowcy zidentyfikowali tysiące genów, których mutacja może powodować

rozwój chorób w ludzkim organizmie. Inni badacze systematycznie

mutowali każdy z 6 600 genów w drożdżach i obserwowali jak zmutowane

drożdże