Bez kategorii

Czy zwolennicy IP mają obowiązek dowodzic antytezy

Dyskutujemy o PROJEKCIE nie zaś o PROJEKTANCIE. Jeżeli jakieś obiekty mają wszystkie cechy urządzeń zaawanowanych technicznie ,to bez względu na to, czy poznamy tożsamość ich PROJEKTANTA, czy nigdy jej nie poznamy ,to i tak te urządzenia mają nieodparte znamiona INTELIGETNEGO PROJEKTU. Aby udowodnić ,że tak nie jest należałoby wykazać iż takie urzadzenia jak silniki molekularne (ktore mają swoje odpowiedniki <DESYGNATY> pośród ludzkich zaawansowanych wytworów technicznych ,co samo przez sie definiuje je ,jaki urzadzenia techniczne inteligentnie zaprojektowane) mogą (mogły) powstawać w wyniku NIEROZUMNYCH CZYNNIKóW SPRAWCZYCH (w wyniku SAMOdziejnych procesow niebiologicznych).

Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):

> Aby obalić teorię należy wykazać że ona nie pasuje do konkretnej

> obserwacji… Czy Behe udowodnił w przekonywujący sposób że

> struktury nieredukowalne są rzeczywiście niemożliwe do powstania

> na drodze ewolucji? Ewolucja nie działa w stronę którą analizuje Behe.

Coś takiego –ja mam dowoidzoć antytezy. Niech ten dowodzi ,który twierdzi ,że

„krasnoludki istnieją na świecie”. Już tu był taki jeden ,ktory mi kazał

dowodzić antytezy:

groups.google.com/group/pl.sci.biologia/msg/d1c932a6bd068871

„Trzeciak ma poważne problemy z logiką. Dowodzi się bowiem tezy a nie

antytezy. Ciężar dowodu spoczywa na wykazaniu, że życie powstało samoistnie

a nie że NIE mogło tak powstać. Z abiogenezą jest tak jak z krasnoludkami.

Trzeciak pewnie też w nie wierzy, bo nie można udowodnić że ich nie ma. 🙂

K/K nie musi „udowadniać” że abiogenezy nie było. Wystarczy że wykaże błędy

w przedstawianych dowodach na jej istnienie. Tak wiec Trzeciaki, Adamale i

inne Trytole musicie się bardziej przyłożyć, bo K/K was ewidentnie

ośmiesza. ”

Michael Behe swoją koncepcja oraz argumentacją wyczerpał kryterium falsyfikacji TE podaną przez samego Karola Darwina:

„Gdyby można było wykazać, że istnieje jakikolwiek złożony narząd, który w żaden sposób nie mógł powstać wskutek następstwa wielu drobnych modyfikacji, moja teoria kompletnie by się załamała. (‚O pochodzeniu gatunków’s. 151)”

Michael Behe, i my wszyscy zwolennicy koncepcji nieredukowalnej złozoności-wnioskujac z obecnego stanu wiedzy, oraz przy zastosowaniu dostepnych nauce narzedzi teoretycznych w postaci analizy proponowanych przez neodarwinistów mechanizmów ewolucji (mutacje ,duplikacje genu ,tasowanie egzonów), poprzez zastosowanie tego samego aparatu poznawczego-wykazaliśmy iż wszystko to razem wzięte nie pokazuje i pokazać nie może ,jak układy niekompletne (używając słów B. Webera-przeciwnika IP) zdobywają przewagę sekekcyjną. Co każesz nam jeszcze „udowadniać”? Każesz nam wymyślać nieistniejące mechanizmy i w oderwaniu od rzeczywistości biologicznej i teoretycznej dostarczać argumentów dowodzacych antytezy ?

Może byś zaproponował ,jaka kosmiczna koncepcja by Cię zadowoliła;-).

Każesz nam wykraczać poza bliżej niesprecyzowane i istniejace tylko w waszych fantazjach pozanaukowe , mityczne tereny (to rzeczywiście jak rządanie dowodzenia nieistnienia krasnoludków)? Mówię Ci Przemol rozważ te zasady logiki ,o ktorych Ci napisałem ;-). Być może uwolnisz się wtedy od natręctw związanych z przywiązania do NEOmitomanizmu.

Przemol–to wasza (a właściwie biologow nie twoja) broszka ,zeby wykazać ,że nie mamy racji. Wielu znamienitych neodarwinistów usiłowało to uczynić (w renomowanej literaturze ,jak i w publicznych debatach),ale nie dali rady. A przecież posługiwali się tym samym aparatem poznawczym, co my! Co przy okazji dowodzi iż Teoria Inteligentnego Projektu oparta na koncepcji nieredukowalnej złozoności systemów biologicznych jest koncepcją NAUKOWA i FALSYFIKOWALNĄ (tutaj też logika się kłania !).

To na tyle-PODAJ WIEC TĄ DEFINICJĘ BLĘDU LOGICZNEGO, KTÓRA POLEGA NA OBOWIĄZKU DOWODZENIA ANTY-TEZY. Nie zrozumiałeś ,że dopóki nie wykażesz ,ze popelniam tutaj bląd logiczny ,to ty go popelniasz poprzez odwoływanie się do własnego mniemania i tym samym usiłując uzasadniać swoje wnioski? Z błędami logicznymi nikt nie ma obowiązku podejmować polemiki.

Od tej chwili (piszę na wypadek jaby zacięła Ci się płyta)będę domagal się definicji „błedu logicznego” ,którym usiłowałeś się posiłkować ,bo jak dotąd caly czas usilujesz zawieszać swoją argumentację na tym wziętym z sufitu motywie. Poza tym życzliwie uzasadniłem Ci dlaczego jest to rzadanie nielogiczne dowodzić antytezy i tym samym w Twoim obowiązku lezy podwazyć tą argumentację ,to znaczy dowieść ,że mamy szukać dowodów podkopujących NEOdarwinowskie pomysły na terenach wykraczających poza możliwości nauki. Masz wskazać KONKRETNIE OPISANE KRYTERIUM FALSYFIKACJI STE ,KTORA GDZIES TAM SOBIE LEŻY NA TERENACH POZANAUKOWYCH;-). WOWCZAS MOŻE SIĘ WYBIORĘ PO TE ZŁOTE RUNO;-).

pozdrawiam.