2614

Mity o alergii

O, rany. Ileż tu do korekty…

„…leki antyalergiczne…”;

„…lek jest już w organizmie, zapobiega wytwarzaniu

nadmiaru histaminy i leukotrienów
…”.

Użycie słowa „lek” jest tu nie na miejscu.

Można je ewentualnie nazwać paralekiem wstrzymującym katar,

likwidującym pokrzywkę czy kichanie. 🙂

Osoba zwany {Olą} myśli, że jeśli w reklamie mówią o leczeniu kataru

poprzez wstrzymanie wysięku z nosa, to już katar wyleczony?

Leczenie alergii to nie wstrzymanie układu odpornościowego (on jest

potrzebny zawsze, byle grypy proszę się spytać) a zwykłe odczulanie!

Mit 4. istnieje tylko w podatnym na głupotę telewizyjno-reklamową

społeczeństwie północnohamerykańskim.

Świat medycyny europejskiej wie, że nieleczenie [=nieodczulanie!]

jednej alergii potrafi rozhisteryzować niejeden układ odpornościowy!

Uczulenia na ambrozję” nie skomentuję – wszak bogowie nie są

asmatykami i alergikami. Są wieczni.

Dalej, {Olu}, już było tu nieźle.