22040

Darwin złapany w pułapkę na myszy.

http://creationism.org.pl/problemy_genezy/archiwum/nr183-183/nr183-183/nap183-184.jpg

http://www.usasciencefestival.org/partnerportal/upload/150x150/b94e3a6174503be304b19264b571db1a.jpg

Jak rozumieć pojęcie „NIEREDUKOWALNA ZŁOŻONOŚĆ POD WZGLĘDEM FUNKCJI” ?

Czy występowanie w organizmach białek „homologicznych” (w których występują pewne analogie [podobieństwa w ich dudowie]) dowodzą możliwości wyewoluowania układów nieredukowalnie złożonych ?

[b]Choć Michael Behe wyjaśnił te kwestie już wielokrotnie, to jednak różni neodarwiniści (i ich zwolennicy ) często powtarzają jak mantry poglądy ,które zostały podważone (nawet wyrywając je z kontekstu opracowań zwolenników IP !) i w dalszym ciągu usiłują tymi motywami wspierać swoją pseudo-naukową argumentację :

www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=70

„(…)W końcu, zamiast pokazać, w jaki sposób ich teoria radzi sobie z

tym problemem, darwiniści starają się obejść problem nieredukowalnej

złożoności przy pomocy gierek słownych. Podczas debaty, sponsorowanej

przez American Museum of Natural History, która odbyła

się w kwietniu 2002 roku między zwolennikami i przeciwnikami teorii

inteligentnego projektu, Kenneth Miller rzeczywiście stwierdził (….)że

pułapka na myszy nie jest nieredukowalnie

złożona, gdyż jej podzbiory, a nawet każda osobna część, wciąż mogą

„funkcjonować” niezależnie od tego układu. Miller zauważył, że

drążek przytrzymujący z pułapki na myszy może służyć jako wykałaczka,

a więc nadal pełni „funkcję”, nie będąc częścią pułapki na

myszy.

Wszystkich części pułapki można użyć jako przycisku do

papieru – ciągnął dalej – więc każda z nich pełni jakieś „funkcje”. A

skoro każdy przedmiot, który posiada masę, może posłużyć jako przycisk

do papieru, to każda część czegokolwiek pełni swoją własną

funkcję. Czary mary, nie istnieje nic takiego jak nieredukowalna zło-

żoność. W taki oto prosty sposób wyjaśniono poważny problem dla

gradualizmu, który każde dziecko może dostrzec w systemach, takich

jak pułapka na myszy.Oczywiście, powyższe proste wyjaśnienie opiera się na ewidentnie

błędnym przekonaniu, wyraźnej dwuznaczności. Miller używa słowa

„funkcja” w dwóch różnych sensach.

Przypomnijmy sobie, że definicja nieredukowalnej złożoności mówi,

iż usunięcie jakiejś części

„powoduje, że system przestaje sprawnie funkcjonować”. Nie

wspominając o tym w swym wystąpieniu, Miller przenosi nacisk z

osobnej funkcji samego nienaruszonego systemu na kwestię, czy

możemy znaleźć inne zastosowanie (czy „funkcję”) dla niektórych

jego części.

Jeśli jednak usunie się jakąś część z przedstawionej przeze

mnie pułapki, to nie złapie ona już myszy. System faktycznie przestaje

sprawnie funkcjonować, a więc jest nieredukowalnie złożony – właśnie

tak jak napisałem. Co więcej, funkcje tak łatwo przypisywane

przez Millera częściom pułapki – przycisk do papieru, wykałaczka, łańcuszek

na klucze i tak dalej – mają niewiele, albo nic wspólnego z

funkcją całego układu – łapaniem myszy, a więc nie daje nam

to żadnej wskazówki dla wyjaśnienia, w jaki sposób funkcja systemu

mogła powstać stopniowo.

Miller nie wyjaśnił właściwie niczego. Pozostawiając problem pułapki na

myszy za sobą, Miller przeszedł

następnie do omówienia wici bakteryjnej – i ponownie odwołał się do

tego samego błędnego przekonania.

Jeżeli nie pozostało nic innego,

należy podziwiać tę zapierającą dech zuchwałość próby słownego obrócenia

kolejnego poważnego problemu darwinizmu na jego korzyść.

W ostatnich latach wykazano, że wić bakteryjna jest znacznie bardziej

skomplikowanym systemem niż dotąd sądzono. Działa ona nie tylko

jako urządzenie o napędzie obrotowym, ale w jej skład wchodzi także

wyszukany mechanizm transportujący białka z wewnątrz na zewnątrz

komórki, tworzące wierzchni fragment wici. Miller bez zmrużenia

oczu zapewnia, że wić nie jest nieredukowalnie złożona, gdyż pewnych

białek wici może brakować, a pozostała reszta – być może niezależnie

– może nadal transportować białka. (Białka podobne – ale nie

identyczne – do białek znajdowanych w wici występują w systemie

wydzielinowym typu III u niektórych bakterii). Miller ponownie popadł

w dwuznaczność, przenosząc nacisk z funkcji układu, który

działa jak maszyna o napędzie obrotowym, na zdolność podzbioru

tego systemu do transportowania białek przez membranę. Jednak, jak

argumentowałem, usunięcie części wici całkowicie odbiera temu układowi

zdolność do funkcjonowania jak maszyna o napędzie obrotowym.

Dlatego, niezgodnie z twierdzeniami Millera, wić rzeczywiście

jest nieredukowalnie złożona. Co więcej, funkcja transportowania

białek ma bezpośrednio tyle wspólnego z funkcją napędzania obrotowego,

ile wykałaczka z pułapką na myszy. Tak więc odkrycie dodatkowej

funkcji transportowania białek nie mówi nam niczego o tym,

jak procesy darwinowskie mogły złożyć maszynę o napędzie obrotowym.”.

„(…..)Rozważmy hipotetyczny układ, w którym białka homologiczne do

wszystkich części nieredukowalnie złożonego mechanizmu molekularnego

z początku pełniły inne indywidualne funkcje w komórce. Czy

nieredukowalny system mógł w takim przypadku zostać złożony z

pojedynczych składników, które pierwotnie funkcjonowały osobno –

jak proponują niektórzy darwiniści? Niestety, jak pisałem w Darwin’s

Black Box, 13 zarysowany powyżej obraz znacznie upraszcza ten

problem (…)części układu molekularnego muszą automatycznie odnaleźć

siebie nawzajem w komórce. Nie może ich ułożyć pewien inteligentny

czynnik(…) Aby odnaleźć się wzajemnie w komórce, oddziałujące ze sobą części muszą

mieć powierzchnie ukształtowane tak, żeby bardzo dobrze do siebie

pasować (….) Pierwotnie jednak funkcjonujące

z osobna składniki nie miałyby komplementarnych powierzchni.

Wszystkie oddziałujące ze sobą powierzchnie wszystkich

składników musiałyby więc zostać dopasowane do siebie, zanim zaczęłyby

działać razem. Dopiero wtedy mogłaby pojawić się nowa

funkcja złożonego systemu. Dlatego mocno podkreślam, że problem

nieredukowalności nie znika, nawet jeśli pojedyncze białka homologiczne

do składników układu oddzielnie i pierwotnie pełniły swoje własne funkcje (……)

Nie należy też pochopnie wnioskować o redukowalności systemów

posiadających dodatkowe, czyli redundantne składniki, mogą one

bowiem posiadać nieredukowalnie złożony rdzeń. Na przykład, samochód

z czterema świecami zapłonowymi może jeździć z trzema lub

dwiema świecami, lecz z pewnością nie pojedzie bez żadnej. Pułapki

na szczury mają często dwie sprężyny w celu zwiększenia ich siły.

Taka pułapka może działać po usunięciu jednej sprężyny, ale nie

będzie działała, gdy usunie się dwie (…….)

UZASADNIENIE NA PRZYKŁADZIE MATERIALNYM , TO ZNACZY ROZWAŻANEJ MOŻLIWOŚCI EWOLUCJI POMPY JONOWEJ ATP-azy (który to enzym jest ostatnim elementem dłuższego kompleksu enzymatycznego).

http://www.uni-duesseldorf.de/WWW/MathNat/Biologie/Didaktik/Zellatmung/bilder/atmungskettbeschr.jpg

http://www.uni-duesseldorf.de/WWW/MathNat/Biologie/Didaktik/Zellatmung/dateien/atpase/bilder/atpsstr.gif

Neodarwiniści argumentują:

[b]” Cała siła argumentu Behe’ego opiera się na twierdzeniu, że

w biochemicznej maszynerii żywej komórki odkrył on jakąś nową własność (nieredukowalną złożoność), która umożliwia odrzucenie, nawet w zasadzie, jakiejkolwiek możliwości, że mogłaby ją wytworzyć ewolucja. Następne pytanie, jakie powinniśmy

zadać, jest proste – czy Behe ma rację?W roku 1998 Siegfried Musser i Sunney Chan o