Bez kategorii

Nowe planety-„superziemie”, jedna w strefie życia

Właśnie ukazała się praca, w której podano wyniki poszukiwań planet podobnych do Ziemi wokół 10 pobliskich gwiazd. Wokół trzech gwiazd udało sie znaleźć „superziemie” – planety nieco wieksze i cięższe od naszej. Wokół pewnej pomarańczowej, słońcopodobnej gwiazdy 9 parseków od nas odnaleziono aż trzy takie planety! Niestety, krążące w „gorącej strefie” wokoł gwiazdy. Za to wokół HD 85512, również pomarańczowego karła 11 parseków od nas znaleziono planetę jeszcze bardziej intrygujacą. Masa 3,6 masy Ziemi (przy podobnej gęstosci dawałoby to rozmiary o ok. 50% większe od Ziemi). Jeśli albedo wynosi 0,3 wtedy średnia temperatura to +25 stopni Celsjusza! Możliwe jest gęstsze pokrycie chmurami i niższa temperatura.

Ładny rezultat. Kolejna ziemiopodobna planeta, potencjalnie życiodajna, blisko. A co najważniejsze – ilosć odkryć przy obserwacji zaledwie 10 gwiazd naprawdę robi wrażenie. Ziemiopodbne planety muszą być częste!

kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Egzoplanety/2011-08-18-hd-85512b.html

arxiv.org/PS_cache/arxiv/pdf/1108/1108.3447v1.pdf

19536

Nieuchronność żeglowania = nieuchronność zagłady.

Jak wiadomo, Słońce wraz ze swą planetarną trzódką, podąża w swym chocholim i chyżym tańcu wokół Strzelca A*, i co pewien czas przecinając płaszczyznę Drogi Mlecznej, tym samym naraża istniejące Życie w różnorakiej postaci na ostateczną zagładę. Dowodów wielorakich, na taką kolej rzeczy dostarcza nam nauka. Powstaje więc pytanie:

Czy ten taniec kosmiczny, ma jakikolwiek sens ? Sens fizyczny, sens ewolucyjny, czy wreszcie sens duchowy?

Co sądzi o tym astronomia, co fizyka, co kosmologia, a co zwykli zjadacze forumowego chleba ?

Bez kategorii

*Obserwujemy echa wydarzeń sprzed Big Bangu?*

No to mnie Roger Penrose zaskoczył. GW pisała niedawno o jego książce „Cykle Czasu”, na tym forum dyskutowano nieco zawarte w niej koncepcje powtarzającego się Wszechświata. Cyklicznego, choć nieustannie ekspandującego, co odróżnia go od dawnych modeli cyklicznych, mówiących o fazie kontrakcji. Wydawałoby się – dzika (choć w dobrym znaczeniu tego słowa) koncepcja, bez szans na szanse potwierdzenia w najbliższej przyszłosci. A tu… Obserwowane kręgi zmniejszonych fluktuacji promieniowania tła interpretuje on jako echa zlewania się supermasywnych czarnych dziur w… poprzednim cyklu („eonie”), poprzedzającym ostatni Wielki Wybuch!

Niesamowite.

Ciekaw jestem odbioru tych sensacji przez fachowców.

www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=2668

www.bbc.co.uk/news/science-environment-11837869

physicsworld.com/cws/article/news/44388

Oryginalna praca:

arxiv.org/abs/1011.3706