22036

!!! Szwajcaria rezygnuje z atomu !!!

Rząd Szwajcarii podjął decyzję o powolnym wycofywaniu się z energii atomowej

http://m.onet.pl/_m/5edc232acb15eb1d0332cb3c849d8b8b,46,1.jpg

<<Federalny rząd Szwajcarii postanowił w środę, że pięć działających w tym kraju energetycznych reaktorów jądrowych nie zostanie po upływie okresu eksploatacji zastąpionych nowymi.

Funkcjonowanie reaktorów zaplanowano na 50 lat. Oznacza to, że definitywne wyłączenie najstarszego z nich nastąpi w roku 2019, a najnowszego w roku 2034, pieczętując rezygnację Szwajcarii z energii nuklearnej.

Decyzję rządu musi jeszcze zatwierdzić parlament, a następnie obywatele w referendum. >>

nas nikt o nic nie pyta:



Nasi zarządcy uchwalili właśnie nowe prawo atomowe przy…. jednym (!) głosie sprzeciwu.

I to byłoby na tyle w kwestii… konsultacji społecznych…

climoto.pl/index.php?q=Fukushima

Bez kategorii

 Włosi rezygnują z budowy elektrowni atomowych 

undefined

jack, IAR

2011-04-19, ostatnia aktualizacja 2011-04-19 17:38

<<Rząd włoski zrezygnował z programu budowy elektrowni atomowych. Po ogłoszeniu rocznego moratorium zdecydowano się na definitywne odstąpienie od jego realizacji.

Inicjatywa rządu zaskoczyła wszystkich, ponieważ zawarto ją w poprawce do dyskutowanej właśnie przez parlament ustawy zwanej „Omnibus”, która dotyczy całego szeregu odmiennych zagadnień. Poprawka brzmi: „W celu pozyskania dalszych informacji naukowych nie przystępuje się do zdefiniowania i realizacji programu lokalizacji i budowy siłowni jądrowych.

Ekolodzy i przeciwnicy energii atomowej nie kryją satysfakcji z takiego obrotu rzeczy, zwracają jednocześnie uwagę, że w ten sposób rząd uniknął referendum w sprawie elektrowni, które miało się odbyć w połowie czerwca. Jedna z partii opozycji twierdzi nawet, że jest autorem tekstu przejętego przez rząd.

Jego program przewidywał rozpoczęcie w 2013 r. budowy czterech elektrowni, które osiągnąwszy pełną moc siedem lat później, zaspokajałyby 25 procent zapotrzebowania Włoch na energię elektryczną. Po katastrofie w elektrowni Fukushima w Japonii rząd ogłosił roczne moratorium na realizację tych planów.>>

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9465908,Wlosi_rezygnuja_z_budowy_elektrowni_atomowych.html

A u nas lobby atomowe nadal działa w najlepsze!

Mimo, że wydawać by się mogło, że w obliczu kolejnej globalnej katastrofy powinno się schować do jakiejś atomowej dziury, a najlepiej do składu odpadów promieniotwórczych!

To już taka prawidłowość – działa tym wścieklej, z im większą kolejną katastrofą nuklearną mamy do czynienia!

W sytuacji, gdy kolejne rozwinięte kraje deklarują odejście od atomu,

oni – zakompleksieni trzecioświatowcy – w najlepsze pchają nas w ten „cymes i delicje”

z uporem godnym lepszej sprawy.

A nasz rząd? Na co oni jeszcze czekają?!!!



http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/kc/mj/ty1r/ocCw3ztkaMCQZNonAA.jpg Fukushima – kronika dzień po dniu

Bez kategorii

Mam inne zdanie

Wczoraj zwolennicy atomu zwarli szeregi w programie Mam inne zdanie.

Ich guru, pan T., rozpoczął dwulicowo od trzęsienia ziemi (nota bonobo w Japonii)

proponując uczcić chwilą ciszy ofiary tsunami (i zupełnie nie dostrzegając jakiegokolwiek związku tematu programu z awarią w Fukushimie), a później stopniował napięcie, które narastało jak w dobrym horrorze:

Gremialnie obraził mających inne zdanie uczestników programu, próbując wmówić obecnym, że to ruchy zielonych są odpowiedzialen za całe zło tego świata (włączając zatem Czarnobyl i Fukushimę).

Po takim zabiegu, polegającym na odwróceniu kota ogonem, zabrał się za dalsze pie…nie wzmiankowanego kotka za pomocą atomowego młotka, utrzymując, że energia z atomu to prometejski dar samego boga Słońca i najwyższe dobro (włączając Czarnobyl i Fukushimę).

Zgromadzona przed ekranami bojowa proatomowa publika nie miała kłopotów z kupieniem tego, zwłaszcza że prowadzący program uprzejmie przychylali się ku wspomnianym opiniom,

dbając zarazem o to, by nikt nie przeszkadzał panu T. także w nieustannym torpedowaniu prób dojścia do głosu oponentów, nadal w duchu owych ciepłoatomowych stosunków z kotkiem.

Słowem – zafundowany nam teatr jednego aktora zakończył się „sromotną porażką” mających inne od niego zdanie.