Bez kategorii

Pradawne gatunki ssaków odczuły obecność człowieka

www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,39386

Międzynarodowy zespół naukowców, pracujący pod kierunkiem Uniwersytetu w Kopenhadze w Danii sugeruje, że działalność człowieka i zmiana klimatu wprowadziły zamęt w historii genetycznej 6 dużych roślinożerców, potencjalnie doprowadzając w ciągu ostatnich 10.000 lat populacje dużych ssaków do wymarcia lub do stanu bliskiego wymarciu. Odkrycia, opublikowane w czasopiśmie Nature, pomagają zobaczyć prawdopodobny los żyjących gatunków ssaków w obliczu zmagań Ziemi z globalnym ociepleniem.

„Nasze odkrycia kładą ostateczny kres jednoprzyczynowym teoriom wymierania” – wyjaśnia autor naczelny, profesor Eske Willerslev z Centrum Geogenetyki Uniwersytetu w Kopenhadze. „Nasze dane sugerują, że należy zachować ostrożność przy budowaniu uogólnień dotyczących wymierania dawnych i obecnych gatunków. Relatywne oddziaływanie zmian klimatu i ingerencji człowieka na wymieranie gatunków tak naprawdę zależy od gatunku, któremu się przyglądamy.”

Współautorka Beth Shapiro, Adiunkt na Wydziale Biologii Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii (Penn) w USA podkreśla, że 6 gatunków – nosorożec wełnisty, mamut wełnisty, dziki koń, renifer, żubr i piżmowół – przeżywało swój rozkwit w plejstocenie (okresie trwającym od około 2 mln do 12.000 lat temu).

„W owym czasie miało miejsce wiele klimatycznych zwrotów – wahań między długimi a ciepłymi interwałami zwanymi okresami międzylodowcowymi, kiedy klimat był podobny do panującego obecnie, po których następowały długie, zimne interwały zwane okresami lub epokami lodowcowymi” – wyjaśnia profesor Shapiro. „Chociaż te przystosowane do zimna zwierzęta z pewnością lepiej sobie radziły w czasie zimniejszych okresów lodowcowych, nadal udawało im się znaleźć miejsca, w których klimat był odpowiedni – schronienia – pozwalające przetrwać cieplejsze okresy międzylodowcowe. Następnie, po kulminacji ostatniej epoki lodowcowej około 20.000 lat temu ich dobra passa zaczęła się kończyć. Ale pytanie brzmi, co się zmieniło? Dlaczego zwierzęta nie były już w stanie znaleźć bezpiecznych schronień, gdzie mogłyby przetrwać z nastaniem ciepłego klimatu?”

Aby dotrzeć do sedna, naukowcy skompilowali rozmaite dane w celu przetestowania teorii dotyczących tego jak, kiedy i dlaczego nosorożec wełnisty, mamut wełnisty i dziki koń wymarły po ostatniej epoce lodowcowej oraz powodu przetrwania renifera, żubra i piżmowołu.

„Jednym z wykorzystanych źródeł informacji było DNA samych zwierząt” – wyjaśnia naukowiec z Penn State. „Na podstawie danych genetycznych można oszacować, kiedy i w jakim zakresie populacje były w stanie rozwijać się i maleć wraz ze zmianami klimatu i kurczącymi się siedliskami.”

Zgromadzono również dane klimatyczne z okresów międzylodowcowych i lodowcowych, zwłaszcza temperatury i schematy opadów. Zespół zebrał także dane archeologiczne, aby ocenić zakres, w jakim nasi pierwsi przodkowie mogli wywrzeć wpływ na przetrwanie tych sześciu gatunków.

„Na przykład na stanowiskach, na których kości zwierząt zostały ugotowane lub przetworzone na dzidy, wiemy że żyli ludzie, którzy wykorzystywali je jako zasoby” – wskazuje profesor Shapiro. „Nawet tam, gdzie nie znajdujemy dowodów na wykorzystywanie zwierząt przez ludzi, jeżeli ludzie i zwierzęta żyli w tym samym miejscu i czasie, ludzie mogli mieć pewien wpływ na przetrwanie zwierząt.”

Zespół odkrył, że prócz nosorożca wełnistego, którego obszar występowania nigdy nie nakładał się z siedliskami ludzkimi, pozostałe pięć gatunków pozostawało pod wpływem działalności człowieka, głównie dlatego, że nasi przodkowie nie pozwalali zwierzętom na wyszukiwanie alternatywnych schronień, a to z tego przede wszystkim powodu, że gatunek ludzki zaczął się dynamicznie mnożyć.



Nauka płynie z tego taka, że w czasie ostatniego ocieplenia, kiedy to epoka lodowcowa przeistoczyła się w ciepły interwał, który mamy dzisiaj, coś powstrzymało te zwierzęta przed zrobieniem tego co zwykle, czyli przed poszukiwaniem alternatywnych schronień – gorszych od ideału, ale wystarczająco dobrych skrawków ziemi, by utrzymać masę krytyczną swoich populacji” – mów profesor Shapiro. „To coś, to prawdopodobnie my – ludzie.„(…)”

Bez kategorii

Gwiazda chłodzniejsza od ludzkiego organizmu

kopalniawiedzy.pl/brazowy-karzel-Y-gwiazda-temperatura-najzimniejsza-gwiazda-WISE-1828-plus-2650-13750.html

http://kopalniawiedzy.pl/reptile/m/82/brazowe-karly-4df32591fa77ad75be40caa83baee00e.jpg

Potwierdziły się nasze wcześniejsze doniesienia o odkryciu najzimniejszej znanej gwiazdy. A raczej całej klasy gwiazd. Temperatura brązowych karłów Y jest bowiem podobna do temperatury… ludzkiego organizmu.

Wide-field Infrared Survey Explorer (WISE) odnalazł w ostatnim czasie 100 brązowych karłów. Sześć z nich należy do nowo odkrytej klasy Y. Znajduje się wśród nich gwiazda WISE 1828+2650, której temperatura wynosi zaledwie 25 stopni Celsjusza. Dotychczas najchłodniejszą znaną gwiazdą był brązowy karzeł CFBDSIR 1458+10b o temperaturze 97 stopni Celsjusza.

Znalezione przez WISE brązowe karły to bliscy sąsiedzi Słońca. Te klasy Y znajdują się w odległościach od 9 do 40 lat świetlnych od naszej gwiazdy.

Bez kategorii

Jaki jest świat, który nas otacza?

„Dlaczego odczuwamy świat właśnie w ten sposób? Czy nasz świat rzeczywiście jest taki, jakim go postrzegamy, czy też jest zupełnie inny? Faktem jest, że po przejściu przez nasze pięć zmysłów, nabiera on specyficznej formy naszej percepcji. I my postrzegamy właśnie taki obraz, zamiast bezpośredniego i obiektywnego rzeczywistego świata.” M.Laitman

zainteresowanych odsyłam do art. na stronie laitman.pl/prawidlowa-stymulacja/

kaballa

Bez kategorii

Wspólny przodek z szympansem czy gorylem?

Wytłumaczy mi ktoś może ? Skoro rzekomo mieliśmy z szympansami wspólnego przodka, to i odziedziczyliśmy w raz z szympansem wspólne sekwencje genetyczne. Po dywergencji powinny one kumulować co najwyżej odmienne mutacje, które je neutralnie zanieczyszczają ,lub modyfikują. Więc dlaczego H.sapiens ma niektore sekwencje genetyczne bardziej podobne do goryla niż do szympansa ,skoro wedlug teirii ewolucji wspólnego przodka z gorylami nasi przodkowie ewolucyjni rzekomo mieli miliony lat przed tym ,zanim nasi przodkowie odewoluowali od wspólnego przodka z szympansem ? Czy ta obserwacja jest zgodna z przewidywaniami Syntetycznej Teorii Ewolucji ,która zakłada wspólne pochodzenie H.sapiens z szympansami i wogóle wspólne pochodzenie od tego samego przodka wszystkich naczelnych? Dopiero dzisiaj dowiedzialem się o tych badaniach (choć już wcześniej czytałem o innych „dziwolągach” niezgodnych z NEOmitomanizmem) i teraz nie wiem już czy atakować hipotezę wspólnego pochodzenia czlowieka od wspólnego przodka z szympansem ,czy z gorylem ? A może mieliśmy tego samego wspólnego przodka z szympansem i gorylem?:-).

archiwum.polityka.pl/art/w-genach-zapisane,431747.html

„ozmowa z prof. Davidem Reichem, genetykiem z Harvard Medical School, o tym, co łączy człowieka z neandertalczykiem i szympansem, a słonia z mamutem

(…)

Z pańskich badań wynika, że nasze bliskie kontakty z neandertalczykami to nie jedyne niezwykłe krzyżówki międzygatunkowe w historii ewolucyjnej człowieka.

2006 r. opublikowałem artykuł, w którym porównaliśmy DNA ludzi, szympansów i goryli oraz dalej spokrewnionych przedstawicieli naczelnych. Okazało się m.in., że istnieją takie miejsca w naszym DNA, które są bardziej podobne do goryli niż szympansów, choć oczywiście z tymi drugimi jesteśmy bliżej spokrewnieni. Co jednak o wiele bardziej nas zaskoczyło, to pewne rejony chromosomu X podobne do szympansiego. Nie wchodząc w zawiłe szczegóły, mogę powiedzieć, że ich obecność nie dawała się wyjaśnić w zgodzie z obowiązującym modelem genetyki populacyjnej. Okazało się, że można to zrobić tylko w jeden sposób: otóż linie rodowe szympansów i naszych przodków rozdzieliły się 6–7 mln lat temu. Ale jeszcze milion lat później dochodziło do kontaktów seksualnych i krzyżowania się pomiędzy szympansami i przodkami ludzi.(…)”

Inne badania natomiast sugerują , e mężczyzna jest bardziej spokrewniony genetycznie z szympansem niż z kobietą, natomiast niektóre kobiety potrafią się między soba bardziej rożnić genetycznie niż kobieta rożni się genetycznie z męzczyzną . Natomiast inne badania sugerują według uczonych SAMOdziejcow ,ze to kobieta jest bardziej spokrewniona z szympansem. Więc ja się pytam : czy istnieje jakieś mocne swiadectwo genetyczne/empiryczne na to , żę H.sapiens jest spokrewniony z małpami człekoksztaltnymi ? A tak przy okazji: filogenetyka molekularna przyczyniela się już do ścięcia „drzewa ewolucyjnego”ustalonego na podstawie analiz anatomicznych :

creationism.org.pl/drzewo_ewolucyjne_sciete

„Panie i Panowie, to już oficjalne: wielkie uniwersalne drzewo filogenetyczne, drzewo definiujące pokrewieństwa wszystkich organizmów, idzie na podpałkę. Zwaliło się łamane sprzecznościami i niekonsekwencjami, ścięte bezwzględną piłą negatywnej argumentacji. I pomyśleć, że wmawiano nam, że jego istnienie jest dowiedzione równie dobrze, jak teoria grawitacji. Ogłoszenia tej nowiny podjął się „New Scientist”.”

(bez wnikania w szczególy : według filogenetykow molekularnych ,ktorzy wywołali istną rewolujcje we wcześniejszej taksonomii filogenetycznej-np. sokół (którego szkielet jest prawie identyczny ze szkieletem jastrzębia) jest bardziej spokrewniony z wróblem niż jastrzębiem :” („Swiat Nauki” 2008,NR;8,STR;20)

Według badań genetycznych wyprowadzono wniosek,iż najbliższymi krewnymi wróblowatych są papugi, te mają najbliżej do sokołów. Jak sugeruje artykuł rozpada się rząd szponiastych, ponieważ jastrzębie orły i sępy, sowy i czepigi są krewnymi dudków,żołn,,zimorodków,,dzięciołów,miodowodów i dzioborożców. Lelkom bliskie są rzekomo jeżyki i kolibry. Flamingi nie będą zaliczane razem z bocianami,czaplami i ibisami do brodzących i stworzą osobną grupę z perkozami, „które rozwiedziono właśnie z nurami”. Do tej grupy dołączą ponadto wężówki, kormorany, głuptaki,pelikany. Pelikany uplasowały się w jednej podgrupie z albatrosami i w tym momencie nazwa brodzące traci sens. U żurawiowatych pozostaną żurawie ,łyski i dropie i dołączą kukułki (!). Madagaskarniki dołączą do gołębi, słonecznica do lelków,a dropiopodobne karami w okolice sokołów…. „)

No więć jak to jest ?Porownywanie genów róznych taksonów zwodzi na manowce, form przejściowych paleontologia nie znalazla, a te nieliczne ,które się za takie uważa wcale formami przejściowymi być nie muszą ,ponieważ filogenetyka jednoznacznie naucza iż podobieństwa nie muszą dowodzić pokrewieństw (patrz przyklad : soków ,jastrząb ,wrobel). Innymi słowy Teoria Ewolucji jest wewnętrznie sprzeczna!

odkrywcy.pl/kat,111396,title,Mezczyzna-jest-blizszy-szympansowi-niz-kobiecie,wid,12776465,wiadomosc.html

O tym, że mężczyźni i kobiety bardzo się od siebie różnią wiadomo nie od dziś. Nie bez przyczyny powstały teorie typu „Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus.” Jednak odkąd do naszych narzędzi poznawczych dołączyła analiza genetyczna, możemy przyjrzeć się tym różnicom z bliska.

Projekt Genomu Ludzkiego (ang.:Human Genome Project) był niezwykle kosztowny jednak jego owoc każdego dnia przynosi kolejne korzyści. Analiza genomu człowieka daje odpowiedzi na mnóstwo pytań, ponieważ wyjaśnienie przebiegu procesów biochemicznych tłumaczy podłoże chorób. Wśród rozlicznych zastosowań pełnego genomu człowieka jest także analiza ewolucyjna. Porównanie układu genów, poszczególnych zasad azotowych w nici DNA, umożliwia nie tylko stwierdzenie pokrewieństwa pomiędzy członkami rodziny, ale także z innymi organizmami, takimi jak małpy. Prześledzenie zmian genetycznych różnych gatunków goryli, szympansów, makaków itp. pozwala na ustalenie szlaku, jakim toczyła się ewolucja.

Teoretycznie ludzie żyjący współcześnie nie różnią się między sobą o więcej niż 0,1%. Jednak gdy naukowcy przyjrzeli się ludzkim genomom dokładniej stwierdzono, że na poziomie molekularnym pomiędzy płciami widoczne są pewne odstępstwa. Kobiety i mężczyźni różnią się 78 genami, leżącymi na męskim chromosomie Y. Żadne z tych genów nie występują w genomie kobiety. Ponadto blisko 300 innych genów ulega w organizmie kobiety odmiennej regulacji niż u mężczyzn.

Na każdy geny składa się pewna liczba budujących go zasad azotowych. Analizując każdy gen, cegiełka po cegiełce, uczeni zauważyli, że poziom identyczności między kobietą a mężczyzną wynosi zaledwie 98,4% !

Fakt ten jest bardzo interesujący ponieważ człowiek i szympans posiadają 98,7% wspólnych genów. Oznacza to, że różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną są mniej więcej takie same jak pomiędzy człowiekiem a szympansem! Poniekąd tłumaczyłoby to dlaczego w tak wielu sprawach mamy odmienne zdanie, różne temperamenty i podejście do życia…

Jednak badacze nie dają się zwieść statystykom. W obrębie każdego z 30 tys. genów może dochodzić do pewnych drobnych modyfikacji nukleotydów, które mogą nie mieć wpływu na jego działanie. Skupiając się tylko genach, bez względu na ich szczegółową budowę, różnice nieco się zacierają, a kobiety i mężczyzn łączy 99,7% materiału genetycznego.

Jak się okazuje, odmienność genetyczna pomiędzy płciami to nie jedyne zaskoczenie. Naukowcy zaobserwowali, że same kobiety miedzy sobą potrafią różnić się równie mocno co kobiety i mężczyźni. Jest to związane z dużą

Bez kategorii

Przesunięcie a droga

Czy angielskomówiacy słusznie nazywają „s” displacement? Oni rozróżniają displacement od distance – patrz library.thinkquest.org/10796/ch2/ch2.htm. Unas przez „s” rozumie się „drogę”. Uważam, że nasze określenie „s” jest właściwsze. Przez „naszą” drogę, rozumiemy skręty, zygzaki, linie proste i inne warianty podróży. Co na to szpece po fizyce?

Bez kategorii

Spójrz dziecku w oczy – możesz uratować mu życie

I dlatego, że u nas nie wdrożono żadnych badań … 98% dzieci w szkołach już jest niewidomych, bo nie były leczone i nikt nie spojrzał im w oczy. Jak chodzę po ulicach miasta widzę, że prawie wszystkie nasze dzieci chodzą z opaskami zakrywającymi utracone oko.

Najwyższy czas, żeby temu zapobiec. Ludzie – patrzcie dzieciom w oczy, na ulicy, na podwórku, nie ważne czy je to dziecko, ratujmy im wzrok, to już epidemia (jak wynika z artykułu).

Pozdrawiam autora arykułu, który zapomniał napisać np. ile dzieci do lat 4 ginie np. na ulicy a ile z powodu tej choroby. No chyba, że jest to artykuł sponsorowany np. przez Okulistów … bo teraz rodzice pobiegną, żeby specjalista spojrzał. Czy na plamkę w oku? … nie, żeby spojrzał na kasę.

Bez kategorii

Czy nieznajomośc natury Stworcy wyklucza ID?

Czy istniało zawsze jakieś „zawsze”? Biblia mówi , że Bóg jest Królem Wieczności, co znaczy , ze jest ponad czasem i matrią , która jest dostępna naszym zmysłom.

A teraz do istoty rzeczy. Co , kto by to nie było(byŁ) [przed powstaniem wszechświata], coś musiało istnieć, w jakiejejś formie (piszac po ludzku, bo inaczej nie potrafimy), przed ‚powstaniem’ wszechświata. Jakiś Wielki Poruszyciel. Nie ma faktu bez przyczyny (i to jest powszechnie obserwowane) ,wiec jeżeli nie wynajdziecie ateistycznego [według was ‚naukowego’] wyjasnienia dlaczego tak sie stalo, ze wszechświat zaczał istnieć, teistyczna koncepcja stworzenia jest o wiele logiczniejsza od waszej, a przynajmniej dobra jak każda inna! Jeżeli uważacie ,ze nie był to odwieczny Stworca, to co uważacie? Co to było (Kto to był) i dlaczego ‚zawsze’ ‚istniało’, choć ‚ponad’ naszym czasem i wymiarem? Co to było i dlaczego zaczęło ‚zmieniać formę’ co do czasu i przestrzeni i zaczęło podlegać ewolucji darwinowskiej? Skoro wy uzurpujecie sobie prawo zadania od teistów opisu struktury odwiecznego Boga, metod Jego działania, oraz’anatomii’, to dlaczego my teiści nie mamy nie miec prawa na szczegółowy model ateistyczny/alternatywny, który by nam zastąpił nasze przekonania?

Mawiaja, ze nauka nie zajmuje sie tym ,co bylo przed wielkim wybuchem. No i dobrze, bo to i tak ponad jej sily. Biorac jednak pod uwage ten fakt nauka nie moze powiedziec ,ze wielkiego wybuchu nie spowodowal Bog! Po prostu nauka nie ma zadnego naukowego ustalenia pod tym kątem, a tylko wiarę filozoficzną! Nauka mawia ,ze poglad iz wszechświat stworzył Bóg jest nienaukowy , a co naukowego daje w zamian?

Nauka,jak to czyni Dawkins, nie moze snuc dawkinsowych spekulacji na temat mozliwosci i stopnia komplikacji Boga. Smieszne jest stwierdzenie Dawkinsa, ze Stwórca musial być bardziej skomplikowany od stworzenia i dlatego sam by musiał powstać na drodze doboru naturalnego.

Nauka moze sie tylko zajmowac tym, co jest dostepne jej zmyslom, to znaczy, co moze zbadac dostępnymi jej narzędziami!

Zwolennicy ID,biologowie postępują tak samo. Rozwazaja uklady biologiczne, biorą pod uwage hipotezy alternatywne i probują ustalic ktora teoria jest prawdziwa. SAMOdziejstwa (ewolucjonizmu) czy inteligentnego projektu. Oczywiscie sa to dowody posrednie, ale mocne, bo oparte na rzetelnej wiedzy przyrodniczej, która jest nam DOSTEPNA. Czyli tym, co juz wiemy, a nie czego dowiemy się w przyszłości. Ewolucjoniści kiedy nie mogą dać sobie rady z argumentami zwolenników inteligentnego projektu odwolują sie do sofistycznych metod. Zaczynają wymagać od nas ,żebyśmy udowodnili bezposrednio istnienie Stworcy i opisali Jego naturę. Mawiają; „jeżeli tego nie uczynicie, to wasza teoria jest bezwartościowa pod wzgledem naukowym”. Czy jednak niewiedza fizyków o tym ,co było przed wielkim wybuchem poddaje w watpliwość to ,że wodór przekształca się w hel, a w supernowych powstają pierwiastki?

W tym samym sensie niewiedza teistów na temat natury Stwórcy nie wyklucza ze sfery rzeczowej dyskusji teorii o inteligentnym projekcie!

W tym przypadku zwolennicy ID postepują jak i inne nauki, bo jak kosmologia bada tylko to,co jest dostepne naszym zmyslom i nie zajmuje się tym,co było przed wielkim wybuchem, tak ID nie zajmuje się tym czego i tak nie jest w stanie ogarnąć zmyslami, wiec bada owoce działalności Stwórcy.

Takie naukowe podejście jest zgodne z tym ,co opisywał Paley w anegdocie o zegarku znalezionym na torfowisku. Każdy, kto by znalazł taki zegarek doszedłby do wniosku , ze jest skonstruowany przez inteligentną osobę. Nawet wówczas, gdyby nigdy wczesniej nie widział zegarka i nie mógł go przyrównać do zadnej formy ludzkiego wytworu. Tak samo naucza nas Bibia ,gdy w Liscie do Rzymian w 1 rozdziale uczy:

„18 Albowiem srogi gniew Boży objawia się z nieba przeciw wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy w sposób nieprawy tłumią prawdę, 19 ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest wśród nich jawne, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; 21 chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. 22 Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi 23 i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na coś podobnego do wizerunku zniszczalnego człowieka, a także ptaków oraz stworzeń czworonożnych i pełzających….”

318

Orbitalny pokój z widokiem na Ziemię i Wszechświat

Hasło energia słoneczna, a potem to już Droga Mleczna.

Choć hasło geotermia przynosi zyski.

Ale jak stocznia, pokusy koniec bliski.

Wierni znudzeni klipem z wodą wanny.

Oszczędni dla dziewicy Maryi Panny.

Na nic plucie, apel wodza Wolaków.

Musi der Ektor jechać do rodaków.

Chicago, Canada, wolscy Indianie.

Wszystkim koperta, płynie gadanie.

Polska Platformy strasznie pazerna.

Co nasze kradnie i jest niewierna.

Nadzwyczaj dużo ojcom forsy wpadło.

Ojciec der Ektor chce kupić wahadło.

Wahadłowiec, który złomuje NASA .

Przecież za sam widok popłynie kasa.

On nad Toruniem umieści zwierciadło.

Głównie do tego potrzebne wahadło.

Jednego złotego da na kosmodrom.

Resztę dołożą, ale „mordom podrom”.

Wahadło lata Toruń czy Watykan.

Lata z prezydentem unikając szykan.

Słońce świeci dobę na ogród pana.

Ma dla swych małp plantację banana.

Do Pana leci Eliasz.

Pewnie go poznasz.

www.youtube.com/watch?v=ACaUYwNjtfY

www.youtube.com/watch?v=YPJ6wU2-BA4

www.youtube.com/watch?v=Hd8sP6QBLxc

Bez kategorii

Nieśmiertelność- nauka i religia

Człowiek został zaprojektowany by żyć i nie umierać.

Obecne rekordy w długości życia nie mogą nas zadowalać, bo co to

jest 80 lat życia, to zaledwie chwila w wieczności, zanim człowiek

zrealizuje swoje plany musi żegnać się z tym światem.

Jeśli nauka medycyny do tej pory nie potrafiła zapobiec starzeniu

się i śmierci to jak można nadać swojemu życiu głębszy sens i mieć

przed sobą perspektywy na przyszłość, nie bać się tak bardzo

śmierci?

Tą ważną potrzebę wieczności człowiek realizuje, kiedy wiąże swoje

życie z Bogiem, który jest wieczny.

Tu gdzie nauka jest bezradna, na pomoc przychodzi religia, wiara w

to, że Chrystus przez swą śmierć wymazał nasze grzechy i uwolnił nas

od śmierci nie wymaga wiele wysiłku a daje tak dużo nadziei na

przysłość.