25644

Prokrastynacja i internet

Witam,

Z pewnością zdarza się Wam korzystać z Internetu w celu prokrastynacji.*

Chciałbym prosić, żebyście następnym razem, kiedy dopadanie Was ta potrzeba, zamiast korzystać z kilku serwisów zaspokajających ją zazwyczaj, zajrzeli na tę stronę:

moje-ankiety.pl/respond-15807.html

i wzięli udział w naszym badaniu poświęconym skuteczności recenzji internetowych.

Dokładniejsze informacje znajdują się na podanej stronie.

Z góry dziękuję!

* prokrastynacja – przekładanie, odwlekanie czegoś (np. pracy do wykonania)

Bez kategorii

Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna – polemika …

Aż się kusi, by z leśnikami ekologiści zaczęli rozmawiać o wariantach sukcesji biocenoz, Leśnych Kompleksach Promocyjnych – ale na razie zostawię to, by wspomóc redakcyjnie Adama Wajraka w dziele czytelności jego polemiki.

Do dopieszczenia proponuję:

1.

…czerpali z niej wiedzy, o tym jak las…

>>> …wiedzy o tym, jak las…

2.

…z przyznaniem komu zawdzięczamy…

>>> z przyznaniem, komu…

3.

…Myślę, że warto…

>>> …Myślę że warto…

4.

…bolszewikami, oraz…

>>> …bolszewikami oraz…

5.

…źródła, np. Edward Więcko w swojej „Historii Puszczy Białowieskiej” było przekraczane…

>>> …Białowieskiej”, było …

6.

…chyba czymś czym należy się chwalić…

>> …czymś, czym…

7.

…w czasach carskich poza wycięciem części Puszczy…

>>> …carskich, poza…

8.

…lub sosnowych jak to miało miejsce…

>>> …sosnowych, jak…

9.

…do tego jak to wygląda obecnie…

>>. …tego, jak…

10.

…Zapewne te są niedoszacowane…

>>> …Zapewne te dane są niedoszacowane…

11.

…To, że tak mało ich przetrwało poza Parkiem Narodowym to katastrofa…

>>> …To, że (…) Narodowym, to…

12.

…Pan Kwiatkowski tłumaczy, że „zadaniem gospodarki leśnej nie było hodowanie, jak największej liczby „wielkich dębów”, ale „produkcja leśna” tj. głównie wycinanie tych i innych drzew”….

>>>…nie było hodowanie jak największej (…)„produkcja leśna”, tj. głównie wycinanie tych i innych drzew”….

13.

…Po prostu nie dopuszczali, by do tych wymiarów – dodajmy normalnych dla białowieskich dębów dorastały…

>>>…wymiarów – dodajmy: normalnych dla białowieskich dębów – dorastały…

14.

…nie racjonalnego w zostawieniu aż do całkowitego rozkładu…

>>> …nieracjonalnego w zostawianiu aż do całkowitego rozkładu…

15.

…wyżynanie drzewa…

>>> wyrzynanie drzewa

16.

…Tylko, że 40 metrów…

>>> …Tylko że 40 metrów…

17.

…27,7 metrów na hektar, dla nadleśnictwa Hajnówka 30,5 metrów…

>>>…27,7 metra (…) 30,5 metra…

18.

…w 1996 r., terenach gdzie jest 81 metrów…

>>> …w 1996 r. terenach, gdzie jest 81 metrów…

19.

…według raportu Stan Lasów Europy jesteśmy…

>>> …raportu „Stan Lasów Europy” jesteśmy…

20.

…nie chwaliłbym się tym jak mało martwego drewna (…) nie rozumie co to jest ochrona…

>>> …się tym, jak mało (…) nie rozumie, co to jest ochrona…

21.

…drewno dla Puszczy jest tym czym koralowce…

>>> …jest tym, czym …

22.

…Przyrosło by więcej…

>>> …Przyrosłoby…

23.

…Białowieska po naszej stronie granicy czyli 60 tys. ha to mniej niż…

>>> …granicy to 60 tys. ha, czyli mniej niż…

24.

…0,3 proc. tego co wycinają Lasy…

>>> …tego, co wycinają…

25.

…próby zaklinania rzeczywistości, tak jak to robi Pan Kwiatkowski godzi…

>>> …Kwiatkowski, godzi…

Małe ale, mimo wszystko, panie Redaktorze – Lasy Państwowe nie dzielą się (potencjalnym) swym zyskiem z budżetem państwa przecież dlatego, że się ich nie dotuje, a – mym zdaniem – powinno, by one za zyskiem nie pędziły.

Cóż, po to Lasy Państwowe mają swe Leśne Kompleksy Promocyjne, by z nich czerpać – jak same sobie przecież założyły – naukę do gospodarowania w lasach gospodarczych.

Na naukę [cięć] do rezerwatów Puszczy Białowieskiej nie należy leśników z Lasów Państwowych zapraszać – i niech to pozostawią specjalistom od lasów ochronnych, jeśli nie rezerwatów.

Z poważaniem i z poparciem

DErZ

22109

Skala wielkości

Zawsze mnie interesowało, jak wygląda człowiek w stosunku do Ziemi. Chodzi o to, jaka jest proporcja pomiędzy wielkością Ziemi a wzrostem człowieka, czyli zakładając 180 cm. Czy można to porównać do np. wszy czy pchły lub roztocza spacerującego po skórze człowieka? Zastanawiam się także nad tym, jaką powierzchnię Ziemi lub wielkości państwa zajęliby wszyscy ludzie gdyby każdego z nich ustawić na 1 m2. Chodzi o to, by zobaczyć skalę w jakiej człowiek oddziaływuje na planetę jako całość.

Bez kategorii

jak tanio walczyć z Globalnym Ociepleniem

pomysł był juz co prawda przedstawiony na Climate Change Conference

www.chinadaily.com.cn/china/2009-12/10/content_9151129.htm

ale pomysł chinskich ekologow mozna rozwinąć w celu dalszej obnizki kosztów:

gdyby zastosowac chińskie metody „basic family planning” np w Niemczech, to ograniczenie emisji CO2 o 1 tonę dałoby się uzyskać juz za 3,5 $

Bez kategorii

Twierdzenia o niemożliwości w ekonomii

Choć może wydawać się to zaskakujące, w naukach społecznych też istnieją ścisłe dowody. Przykładem może być twierdzenie Arrowa.

pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Arrowa

Kluczowe w takich przypadkach jest ścisłe zdefiniowanie założeń, które umożliwią przeprowadzenie dowodu jakiejś nieoczywistej tezy.

Przypomniało mi się to odnośnie niedawnej dyskusji na tym forum na temat rosnącego rozwarstwienia społecznego w krajach rozwiniętych i miażdżącej przewagi międzynarodowych korporacji nad lokalnymi producentami. Wydaje mi się, że można by przeprowadzić dowód pokazujący, że żadne regulacje podatkowe, cła ani ograniczenia lokalne nie są wystarczające aby tę przewagę ograniczyć, jeśli nie obejmują one całego świata.

Pełen dowód wymagałby sporo pracy, ale ogólny zarys byłby następujący: chodzi o pokazanie, że międzynarodowa korporacja może w każdym kraju „udawać” lokalnego producenta, który coś importuje i eksportuje, nie generując przy tym żadnych zysków. W ten sposób nie płaci podatków, a żadne państwo nie jest w stanie ograniczyć jej działania, nie ograniczając jednocześnie swoich lokalnych producentów. Wszystkie zyski korporacji są generowane w jednym wybranym raju podatkowym.

Mechanizm działania jest następujący: Korporacja tworzy firmę w jakimś bogatym kraju A. Firma ta będzie lokalnie produkowała i sprzedawała produkt (np. iPady po 1000$). Bogaty kraj jest zadowolony, bo dla niego to inwestycje i zatrudnienie, a potencjalnie też zyski z podatków. W rzeczywistości firma zatrudnia niewiele osób, ponieważ produkuje z półproduktów (np. iPadów bez jednej śrubki), które sprowadza z biednego kraju B. W biednym kraju B korporacja ma drugą firmę, która produkuje ten półprodukt używając taniej siły roboczej i sprzedaje go na wolnym rynku za 1$. Z tym że magazyny zawsze są puste i nikt inny nie jest w stanie go kupić od tej firmy, ponieważ półprodukt jest już wykupiony na kilka lat wprzód przez firmę w kraju A. Co prawda sprowadzanie tego półproduktu jest obłożone cłem 200%, ale ponieważ kosztuje on 1$, to firma może sobie na to pozwolić. Mamy więc fabrykę w kraju B, zatrudniającą tanich pracowników i produkującą tani półprodukt, który jest w całości sprzedawany za bezcen drugiej filii tej samej korporacji.

Pozostaje jeszcze kwestia krociowych zysków w kraju A. Dlatego korporacja tworzy trzecią firmę w raju podatkowym C, która sprzedaje jakikolwiek produkt nieobłożony cłem w kraju A (np. banany). Koszt produkcji tego produktu wynosi np. 1$, ale firma sprzedaje go po 1000$. Na wolnym rynku nikt tego nie kupuje, ale kupuje go w dużej ilości firma w kraju A (rzekomo licząc na sprzedanie go lokalnie). Produkt nie odnosi sukcesu (banany gniją w magazynach), a straty firmy w kraju A równoważą w całości jej zyski ze sprzedaży prawdziwego produktu (iPadów).

Ostatecznie firmy w krajach A i B działają jak normalni lokalni producenci, którzy nie generują żadnych zysków w trudnych czasach kryzysu. Cały zysk generuje firma w kraju C.

Podejrzewam że w praktyce taki mechanizm jest często stosowany, choć oczywiście nie z udziałem trzech filli tylko kilkudziesięciu, z różną strukturą własności, przy użyciu setek produktów i nie z tak drastycznymi różnicami cen. W ten sposób całe działanie można na tyle skutecznie zakamuflować, że żadne państwo, mając dostęp tylko do informacji o działalności tej korporacji na własnym terenie, nie jest w stanie nawet wykryć że coś takiego ma miejsce.

32202

Najdroższe mokradła świata

Dawniej obowiązywało hasło, Po to dał Bóg człowiekowi ziemię, przyrodę, aby za pomocą rozumu ją zagospodarować i zaprzęgnąć ją do lepszego życia. Teraz obowiązuje dzięki ekoszołomom, przeznaczać wszystkie środki aby nic się nie zmieniło. Klimat się zmienia, ( a człowiek i przyroda lubi ciepło), walczyć ze zmianami. Są powodzie, rozkopywać wały i sprowadzać szkodniki bobry, bo to takie piękne jak tworzą one siedlisko komarów, itd.

Tylko ciekawe dlaczego ludzie uciekają z tej dzikiej Polski z nieregulowanymi rzekami do krajów które zagospodarowały tą przyrodę, ziemię, wszystko jest pięknie wyregulowane, działają elektrownie wodne. Dlaczego ekoszołomy z Europy nie przyjeżdżają mieszkać w dzikiej Polsce, czy innych dzikich zakątkach świata. Gdzieś jest granica rozsądku, czy my pracujemy aby ptaszkom i żabom było dobrze, czy nam. Ekoszołomy niech rozkopują wały i groble w Holandii, a od Polski wara. Polska ma się rozwijać. Przecież wiadomo, że jeśli np. nie będziemy pogłębiać Wisły, to w pewnym momencie zmieni ona koryto. Niech ekoszołomy sobie zamieszkają w pradolinie Wisły i podziwiają ptaszki, tylko jak Wisła zmieni koryto, to zgodnie z wolą przyrody niech się potopią.

Bez kategorii

Język a inteligencja

Czy sposob pisania swiadczy o inteligencji ?

Jesli ktos pisze np. „powiec”, to od razu podejrzewam, ze nie grzeszy inteligencja. Ale z drugiej strony mamy tych dyslektykow, ktorym pisanie nie idze, ale moze to nie znaczy, ze w innych dziedzinach tez sa slabi…

Jest chyba roznica miedzy robiacymi byki ortograficzne od robiacych np. skladniowe. Moze byc tez tak, ze ktos pisze szybko nie przejmujac sie stylem…

Co myslicie np. o autorze tego bloga:

iphone-pryzmat.blogspot.com/

?

31546

błąd w teorii względności

„Polski naukowiec twierdzi, że zauważył błąd w teorii względności Alberta Einsteina. Emerytowany profesor chemii z Uniwersytetu Wrocławskiego Janusz Drożdżyński opublikował swoją pracę na ten temat w anglojęzycznym czasopiśmie Journal of Modern Physics.

Potwierdzona wielokrotnie teoria względności zakłada, że czas i przestrzeń nie są stałe: mogą się wydłużać i skracać. Zależy to od prędkości ruchu – na przykład astronauty w pędzącej rakiecie. Zjawiska te dotyczą wszystkich obiektów we wszechświecie w równym stopniu.

Jednak zdaniem profesora Drożdżyńskiego, obiekty bez tzw. masy spoczynkowej, czyli np. cząstki światła, powinny zachowywać się inaczej niż cząstki, które mają masę spoczynkową: „W przypadku obiektu posiadającego masę tor obiektu wysyłanego z sufitu na ziemię będzie biegł po linii prostej”. Dotyczy to na przykład piłki czy kamienia. W przypadku promienia światła ten tor powinien być inny – podkreśla profesor Drożdżyński.

Inny naukowiec z Uniwersytetu Wrocławskiego, dr Cezary Juszczak uważa jednak, że w tym rozumowaniu tkwi błąd: „Autor postuluje rozchodzenie się światła w nieruchomym eterze”. A pojęcie eteru jako nieruchomej substancji wykluczono już ponad sto lat temu. Sprór trwa.

Profesor Drożdżyński przyznaje, że już wcześniej spotkał się z krytyką lub obojętnością wobec nowej hipotezy. Ale – jak zaznacza – ma nadzieję, że jego praca to kij wsadzony w mrowisko, który wywoła dyskusję na ten temat.”

wiadomosci.onet.pl/nauka/polski-naukowiec-zauwazyl-blad-w-teorii-wzglednosc,1,4933612,wiadomosc.html

Dla mnie pewną oczywistością jest, że przestrzeń jest nieruchoma, jest ruch (zmiana pozycji, a nie ma czasu) i to co jest rzeczywiście to teraźniejszość, cała materia i energia jest w teraźniejszości stąd zasady zachowania masy i energii.



Okiem Vrana

Bez kategorii

Stypendium za pomysł!

Program Stypendium z Wyboru powstał w ramach inicjatywy Fundacji Absolvent.pl. Program jest skierowany do studentów i absolwentów, którzy chcą się rozwijać zawodowo, a których na to nie stać.

Co trzeba zrobić, aby wygrać:

1. Wejść na stronę www.stypendiumzwyboru.pl/

2. Zrobić aplikację w formie filmiku, tekstu lub prezentacji, w której wytłumaczycie dlaczego to wam należy się od 1.000 do 5.000 zł na dowolny cel edukacyjny.

3. Powiedzieć znajomym żeby na Was głosowali .i to tyle.

Co to oznacza? Jeśli studiujesz fotografię możesz ubiegać się np. o aparat, jeśli studiujesz kosmonautykę, kto wie – może Fundacja sfinansuje Cię lot do bazy NASA. W każdym razie to od Ciebie zależy czy weźmiesz udział studencie 🙂

Bez kategorii

Netia aktualizuje Spoty

Netia zaktualizowała oprogramowanie w Spotach – czyli routerach z modemem ADSL2+, które klienci otrzymują na czas trwania umowy. Wśród zmian wymieniana jest zwiększona stabilność sieci WiFi (szczególnie przy współpracy z kartami na na chipsecie Atheros) oraz możliwość uruchomienia drugiego SSID (identyfikatora sieci z oddzielnym hasłem, np. dla gości).

31216

Archeopteryx dinozaur czy ptak?

archeowiesci.pl/2011/10/28/a-jednak-znalezli-sie-obroncy-ptaka-archeopteryksa/

(…)Paleontolodzy znaleźli również skamieniałości wielu dinozaurów, podobnych do Archeopteryksa. To właśnie zapoczątkowało rozważania, czy był to już praptak, czy też jeszcze dinozaur, które zaowocowały wnioskami, że jednak chyba raczej dinozaur (więcej na ten temat).

Teraz jednak w magazynie Biology Letters ukazała się praca, której dwa Australijczycy uznają, że jednak raczej był to już ptak. Jeden z nich Michael Lee z Uniwersytetu w Adelajdzie przyznaje co prawda, że cechy ptasie i gadzie są rozłożone u Archeopteryksa mniej więcej po równo, ale wskazuje, że te pierwsze są cechami istotniejszymi ewolucyjnie. Inaczej powiedziawszy ich waga jest dużo większa. Należą do nich np. te cechy które ewoluują wolno. I tak np. barwa sierści będzie cechą małą istotną, bo jej zmiana może nastąpić bardzo szybko, a natomiast kręgosłup będzie miał ogromne znaczenie. Są to oczywiście bardzo skrajne przykłady. (….)

31131

Rośliny nie są głupie!

Świadomość roślin nie jest w stanie odbierać świata ze wszystkimi jego niuansami, rejestruje tylko bodźce przyjemne i nie przyjemne. Tak oto roślina reaguje na światło itd. Dzięki ewolucji, poprzez stadia przejściowe jak np. odżywiające się zwierzętami rośliny, stanie się zwierzęciem, a następnie człowiekiem. Kosmologia – nauka duchowa analizuje ewolucję żywych istot od roślin do stadium człowieka. Uchyla także rąbka tajemnicy, jaka czeka nas przyszłość. Rozwój odbywa się pod wpływem prawa przyczynowo-skutkowego, zwanym prawem karmy. Reinkarnacja zapewnia kontynuację rozwoju…. Te tematy oraz wiele innych jak np. odrzucenie dogmatycznych religii, konsekwencje żywienia się mięsem, konsekwencje samobójstwa etc. są przedmiotem analiz kosmologii. Zapraszam do lektury.

Rozwoj roślin, zwierząt i cel ewolucji człowieka….

Bez kategorii

Kondycja psychiczna ludzi w Polsce i na świecie

Zajmuję się obecnie formułowaniem projektu badawczego, Przewiduje on próbę oszacowania kondycji psychicznej pewnej szczególnej grupy ludzi, którzy przejawiają dramatyczne, niekorzystne zachowania.

Z tego powodu interesują mnie wszelkie uwagi dotyczące metodologii oceniania ogólnej kondycji psychicznej jak i inne wszelakie uwagi dotyczące aktualnego stanu ducha osób żyjących współcześnie w Polsce i na świecie. Jak wiadomo jednym z uznanych sposobów oceniania takiego parametru jest tzw. koherencja wg. Aarona Antonovsky ( na koherencję sklada się 1. Poczucie rozumienia świata, 2. Dostrzeganie sensowności , 3. Zaradność

Innym znanym ale mniej „akademickim” sposobem jest skala Davida Hawkinga zwana .: „Poziomy świadomości ”

Z jednej strony obserwujemy wokól nas – tak jak gdyby .. przejawy złego „stanu ducha” (choć niedawne wydarzenia w Warszawie w dniu 11.11.2011) lub np. niepokój wyrażany – przez publicystów i różne media, dotyczący tzw. kryzysu ekonomicznego …

Wśród młodzieży obserwujemy bardzo często fenomen kompletnego niezainteresowania się tego co się dzieje i fatalnym stanem wiedzy na temat świata …

Jest znan, iż podejmujący studia (większość młodych ludzi) {nie wie .. niemal nic .. } W każdym razie znajomość historii najnowszej przez młodych ludzi jest bardzo słaba.. Na ogł nie wiedzą kto to był Lenin i Stalin. Zapewne jest tak dlatego, że większość nauczycieli w gimnazjach i liceach nie zdąża .. „dojechać” do końca programu nauczania

Z drugiej strony w przedostatnim numerze tygodnika „Forum” (dane uściślę w następnym poście) wydrukowano wywiad [ artykuł pt. Anioły i demony ] ze znanym psychologiem, który przekonująco argumentuje że ilość wojen (ludzi zabitych w trakcie działań wojennych) – na naszej planecie systematycznie maleje …

Jest więc problem jak ocenić (oszacować) kondycję psychiczną (jakość samopoczucia) pewnej osoby lub grupy osób …

Zamieszczam w tym celu propozycję ankiety .. Liczę na zebranie opinii dyskutantów… dotyczących zarówno poszczególnych pozycji w tej ankiecie jak i wszelakich innych narzędzi pomocnych w oszacowaniu stanu ducha … ~ Andrew Wader

Ankieta umożliwiająca oszacowanie ogólnej „kondycji psychicznej człowieka”

oraz udzielenie porad szczegółowych dotyczących wyróżnionych czynników składowych.

L.p. Ankieta jest anonimowa, prosimy jednak określić .:

Płeć.: M, Ż, Wiek, lat…. , Grupa badana, określona hasłem.: „….”

Prosimy o szczere scharakteryzowanie swoich poglądów, postaw określonych przez poniższe 20 stwierdzeń. Zwracamy uwagę, iż odpowiedzi „tak” należy udzielić stawiamy w wypadku potwierdzania danego stwierdzenia, odpowiedź „nie” – jeśli własne przekonanie ( charakterystyka) jest odwrotnie, jeśli jest negacja danego stwierdzenia. Można udzielić odpowiedzi pośredniej.

Tak (+1) Pośrednio ( 0 ) Nie (- 1)

1 Nie doznałem w przeszłości lub całkowicie przezwyciężyłem negatywne wpływy, które mogłyby powodować we mnie takie zaburzenia emocjonalne jak: depresja, długotrwały lęk, poczucie winy, poczucie krzywdy, żalu, upokorzenia, utraty godności, gniewu, nienawiści, chęci zemsty, odegrania się, itp. .

2 Nie mam mentalności ofiary, a za wszelkie inicjowane przeze mnie działania ponoszę wyłączna odpowiedzialność

3 Wysoko oceniam swoją wartość. Mam bardzo dobre mniemanie o sobie

4 Niemal stale mam dobry nastrój

5 Nie jestem zazdrosny

6 Wierzę w pewną formę „życia po życiu”

7 Nie znoszę oglądania i przeżywania filmów i scen okrutnych, sadystycznych

pokazujących pastwienie się kogoś nad innym człowiekiem lub ludźmi

8 Życie postrzegam jako ekscytujące i inspirujące, skutecznie radzę sobie z wyzwaniami. Cechuje mnie postawa elastyczna i nieosądzająca. Realistycznie oceniam problemy. Nie jestem uzależniony od osiągania sukcesów. Nie wchodzę w rywalizacje. Unikam konfliktów. Zawsze dążę do zgody. Na ogół mam zaufanie do ludzi. Nie mam skłonności do osądzania i kontrolowania zachowań innych ludzi. Wytwarzam wokół siebie poczucia bezpieczeństwa i swobody.

9 Cechuje mnie otwartość umysłu, niezależność, chęć i zdolność przyjaznego oddziaływania na innych. Uważam się za osobę zaradną, na ogół skuteczną w swoich działaniach .

10 Na ogół mam poczucie, iż rozumiem to co sie wokół mnie dzieje jak i to co dzieje się na świecie

11 Postrzegam świat jako sensowny twór, który sie rozwija i podąża do określonego celu. Jego rozwój zachodzi obecnie w dużej mierze dzięki wysiłkom ludzi. Sądzę więc, że należy się angażować w jego rozwój i pomyślność.

12 Jestem przekonany o ogromnym znaczeniu ludzi i stojącym przed nimi zadaniem

13 Mam ochotę do podejmowania różnych działań na polu zawodowym i osobistym, także takich które są działaniami na rzecz innych ludzi. Wyznaczyłem sobie swoją misję życiową, która uwzględnia moje osobiste predyspozycje i użyteczność dla zasadniczych celów ludzkości. Mam określone wyobrażenie sytuacji docelowej własnych działań życiowych.

14 Lubię podejmować działania, których skutki mogą się przejawić dopiero w odległej przyszłości i które dotyczą rozległego, nawet globalnego pola wydarzeń

15 Sądzę, że należy się przykładać do doskonalenia relacji międzyludzkich, tzn. współuczestniczyć w propagowaniu przyjaznej postawy wobec innych, poszanowania wolności słowa i wolności działania, przeciwdziałać wszelakim zapędom autorytarnym

16 Szybko i zdecydowanie angażują się w działania mające na celu przeszkodzenie (zneutralizowanie) poczynań ludzi, którzy staraliby się unicestwić realizowanie głównego zadania ludzkości.

17 Szybko spostrzegam hipokryzję. Sądzę iż wygłaszanie poglądów, sądów, które są sprzeczne z własnym i poczynaniami jest nieelegancki i szkodliwe.

18 Sądzę, że zasady etyczne, w miejsce kategorycznych nakazów i zakazów mogą być oparte o spostrzegane prawidłowości, iż czynienie zła na dłuższą metę nie popłaca oraz zasadę ” nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe”

19 Potrafię sprawić, aby podejmowany trud, użyczany czas i energia na rzecz innych była mi wynagradzana, niekoniecznie finansowo lecz także przez doznawane satysfakcje.

20 Potrafię sobie radzić z „zespołem wypalenia”, tzn. nadal jestem w stanie ustalić zajęcia, zadania, tematy zainteresowań, które robią na mnie wrażenie „świeżych”, oryginalnych, nie nudnych a nawet zajmujących.

…………………………………………………………………………..

Po przypisaniu dla podanych stwierdzeń liczb wg. zasady.: dla „Tak” +1, dla „Nie” – 1, dla odpowiedzi „pośrednio” 0 należy wyliczyć sumę algebraiczną ( która może się zawierać w przedziale < -20, 0, +20 > )

Bez kategorii

Inność

Witam,

Od dłuższego czasu konsekwentnie obserwuje niechęć, wręcz bierną agresję w stosunku do wszelkiej inności, na wszystkich polach, czy to światopoglądowy, czy biologicznych etc.

Szukam pierwotnej przyczyny zrodzenia się lęku przed innością, o ile wytłumaczenie innych psychologicznych kwestii tego rodzaju zwykle nie sprawia problemu (np. na pytanie czemu mężczyźni mają większą tendencje do bycia agresywnym? Szukamy w odpowiedzi w prehistorycznych polowaniach na zwierzynę, w których brali udział głównie osobniki męskie).

W przypadku inności (czyli innego człowieka, innych poglądów itd.) odpowiedź nie jest moim zdaniem prosta, gdyż zmiana (konsekwencja inności) przynosi zyski i straty, na pewno nie da się jej przypisać tylko jednej z tych dwóch cech.

Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam.

30201

Samoświadomość.

Co to jest CUD? Cud to nieznane zjawisko, zjawisko niewyjaśnione przez naukę.

Cudem jest PRZYCZYNA powstania Wszechświata.

Cudem jest grawitacja.

Cudem jest ludzka SAMOświadomość. Napisałem już na ten temat.

Mózg ludzki to jedyny organ, który próbuje zrozumieć sam siebie i – o ironio! – nie jest w stanie tego zrobić do końca! Bo jak np. objaśnia sobie samoświadomość? Jak to się dzieje, ze nie tylko wiemy, ale jeszcze wiemy, ze wiemy? W jaki sposób zlepki atomów, które są z definicji martwe i tworzące molekuły takie jak białka, kwasy nukleinowe i inne substancje [dopaminę itd.], potrafią kochać, czuć ból, interpretować smaki, dzwięki itd.?

Jeśli człowiek nie potrafi sobie wyobrazić działania obiektu, którego istnienie przypisuje Bogu, to jak może zrozumieć istotę Boga?,To tak jakby pies usiłował zrozumieć umysł Newtona! Teraz warto się zastanowić nad tym, czy jest sens badać i dociekać, co powoduje samoświadomość? Czy raczej nauka powinna zdezerterować i zostawić ten problem dla filozofii i religii [czy poezji]. Przecież te dociekania i tak są skazane na niepowodzenie, ale czy nauka zdezerteruje? Nie, nigdy tego nie zrobi, ponieważ taka dezercja byłaby nienaukowym posunięciem! Dlaczego wiec teiści maja się wycofywać przed próbami zrozumienia istoty bytów transcendentalnych, a właściwie posuwać się do ich negowania? Skoro nie negujemy samoświadomości, dlaczego negować istnienie Boga? Przecież jedno jak i drugie jest niewyjaśnialne [a co za tym idzie z definicji należy do cudów] ;).

A wiesz,że jakby powiększyć jądro atomu do rozmiaru piłki, to elektrony orbitowałyby kilometry od jądra atomowego? Mózg złożony z martwych atomów powiększony do takich rozmiarów, gdzie każde jądro atomowe byłoby wielkości piłki okazuje się być pustką. Każde jądro z każdego atomu tworzącego mózg oddalone byłoby o kilometry od siebie, a w przestrzeniach pomiędzy nimi tylko latające elektrony! Mózg ludzki, to w większości PUSTKA,a jednak jest SAM SIEBIE ŚWIADOMY!

Jeżeli ktoś napije się alkoholu,albo zażyje narkotyk np. heroinę, to ślad działania narkotyku urywa się na receptorze opioidowym. A co dzieje się dalej w plątaninie „kabli”, „drutów” i sprzężeń zwrotnych, pośród wypełnionej martwymi elektronami ogromnej pustce? Co takiego się dzieje,że mózg jest świadom działania narkotyku?

pozdrawiam.

29137

Pomiar i jego paradoksy.

Jest faktem dokonanym to, iż QM stanowi jedno z najwspanialszych osiągnięć myśli ludzkiej w minionym XX w. poprzez wyjaśnienie wielu, naprawdę wielu zjawisk całkowicie niezrozumiałych dla fizyków XIX w np: istnienie linii widmowych atomów i cząsteczek, stabilność atomów, natura wiązań chemicznych, barwa materiałów, zjawisko ferromagnetyzmu, przejście fazowe, promieniowanie ciała doskonale czarnego, czy nawet zjawisko dziedziczenia w biologii, ciekłe kryształy, nadprzewodnictwo i nadciekłość, lasery, czy intrygująca nielokalność efektów EPR i teleportacja kwantowa – wszystkie te zjawiska są obecnie dobrze wyjaśnione dzięki formalizmowi matematycznemu QM. Formalizm ten dokonał przewrotu w naszym wyobrażeniu o fizycznej rzeczywistości, nawet większy niż zakrzywienie czasoprzestrzeni w OTW.

Jednak, w związku z odkryciem prędkości nadświetlnej mionów i pewnym wątpliwością wysuwanym w związku z tym, wypada podyskutować o „rzeczywistym” obrazie jaki daje nam QM. Otóż istnieje wyraźny podział na tych: A. – Którzy twierdzą iż formalizm matematyczny jest tylko formalizmem i niczym więcej, i nie informuje zasadniczo o kwantowej rzeczywistości otaczającego nas świata, pozwala on obliczyć jedynie prawdopodobieństwo zjawisk, więc formalizm kwantowy nie przedstawia jakiejkolwiek rzeczywistości.

B. – Przeciwny pogląd ( na pozór ) inni, twierdzą coś przeciwnego: ewolucja stanu kwantowego opisuje zupełny obraz rzeczywistości.

Kto z nich ma rację, testować będzie można i powinno się posługiwać, prędkością nadświetlną neutrin.

Bez kategorii

Inż. Andrea Rossi i cudowne źródło energii

Demonstracja w Bolonii odbyła się w atmosferze komedii kryminalnej: wynalazca jest bardzo zadowolony z efektów, ale pokazał nie całkiem to, co obiecywał pokazać i jak zwykle nie dał nikomu dokonać niezależnych pomiarów ani zapoznać się dokładnie z budową „reaktora”. Wśród przyrządów pomiarowych była np. waga łazienkowa „skalibrowana przez dwie osoby, które znały swoją wagę”:

Digital bathroom scale used for weighing the E-cat. It was calibrated by

two persons knowing their weight


tinyurl.com/3lgbglv

Ponadto okazuje się, że:

Z rzekomego kontraktu z parterami w USA nic nie wyszło („bo warunki były nie do zaakceptowania”).

Inżynier Rossi odsiedział już w przeszłości kilka lat skutkiem przekrętu znanego jako afera Petroldragon. Tu jest jego własna automartyrologia, spisana w niewiarygodnie okalecznonej angielszczyźnie, zdumiewającej u kogoś, kto rzekomo studiował i pracował w USA przez wiele lat.

Dyplom inżyniera zdobył Rossi na Uniwersytecie Kensington:

ingandrearossi.net/gli-inizi/

Uniwersytet ten, działający na Hawajach i w Kalifornii, został kilka lat temu zamknięty sądownie za handel bezwartościowymi dyplomami.

Ktoś jeszcze wierzy w Rossiego i jego cudowny reaktor?



Penguyn! Penguyn! Looming bright

In the long Antarctic night!

28173

Neutrina szybsze niż światło?

Właśnie na różnych portalach pojawiają sie dziwne doniesienia: oto w CERN miano stwierdzić, że wiązka neutrin porusza się szybciej niż c! Nie ma tego jeszcze na naukowych portalach, ale donosi o tym np. BBC czy NBC. Rzekomo wiązka neutrin mionowych przebyła odległość 730 km w czasie o 60 nanosekund krótszym niż spodziewany, przy błędzie (jakim?) ocenianym na 10 nanosekund. Pewnie jakiś gruby błąd systematyczny, ale kto wie, może coś wielkiego…

www.bbc.co.uk/news/science-environment-15017484

www.msnbc.msn.com/id/44629271/ns/technology_and_science-science/#.TnueiuwoFJE

13398

Norma reakcji na środowisko.

..i kolejny mit NEOdarwinowski obalony!

Coraz bardziej ujawnia się prawda, ktora głosi np. James Shapiro: organizmy sa zdolne do przeprowadzania naturalnej biotechnologicznej i kontrolowanej ewolucji. Zmiennosc jest wynikiem naturalnego wyposazenia genetycznego,a nie zmian NEOdarwinowskich. Organizmy jedynie majsterkuja przy swoich genomach wlaczajac i wylaczajac swoje geny w zalezności od potrzeb srodowiska. A tyle się wam tlumaczyło! Takim mechanizmem nie posługują sie tylko motyle (Dawkins podniecał się tym procesem w „Samolubnym genie”), ale tez inne organizmy. Np. kukułki.

‚Zespół europejskich naukowców odkrył, jak motyle potrafią zmienić wzór na skrzydłach, aby upodobnić się do sąsiadujących gatunków i uchronić się przed atakami ptaków. Badania, których wyniki opublikowano w czasopiśmie Nature, rozwiązują zagadkę, która intrygowała naukowców od tak wielu lat, łącznie z Darwinem. Odkrycia ujawniają, jak zmiany genomiczne potrafią odgrywać rolę we współistnieniu fenotypów adaptacyjnych, obejmujących rozmaite współpracujące ze sobą geny, poprzez ograniczanie rekombinacji i przepływu genów.

Niektórzy z czołowych, światowych myślicieli ewolucyjnych snują teorię na temat tego, jak motyle, które nie są przysmakiem dla ptaków, wykształciły te same wzorce ubarwienia odstraszającego. Naukowcy z Muséum national d’Histoire naturelle w Paryżu (Centre National de la Recherche Scientifique, CNRS) we Francji i Uniwersytetu Exeter w Wlk. Brytanii pogłębiają naszą wiedzę na temat fortelu wykorzystywanego przez motyle do oszukiwania ptaków. Nazywany mimikrą müllerowską jest naturalnym zjawiskiem zachodzącym wtedy, kiedy dwa gatunki lub ich większa liczba, mające wspólnych drapieżników, imitują swoje sygnały odstraszające.

Na podstawie przeprowadzonych na jednym stanowisku w lesie deszczowym badań gatunku amazońskiego Heliconius numata, który upodabnia się do wielu innych gatunków motyli, zespół twierdzi, że populacja tego gatunku ma charakterystyczne wzory kolorystyczne na skrzydłach przypominające wzory innych motyli, takich jak te z rodzaju Melinaea, których ptaki nie chcą jeść. Ten sprytny fortel chroni motyle przed drapieżnikami.

Zespół zidentyfikował i przeprowadził sekwencjonowanie regionu chromosomalnego odpowiedzialnego za wzory na skrzydłach H. numata. Wzór na skrzydle motyla kontrolowany jest przez pojedynczy region jednego z chromosomów. Chromosom ten zawiera geny regulujące różne elementy wzoru.

Klastrowanie, które eksperci nazywają „supergenem”, umożliwia kombinacje genetyczne, które „sprzyjają” utrzymywaniu podobieństwa mimetycznego. Niemniej zapewnia również, że kombinacje generujące wzory inne niż mimetyczne nie pojawiają się. Supergeny mają kluczowe znaczenie dla rozwoju i utrzymania rozmaitych cech występujących w świecie przyrody, w tym kolorów i wzorów na organizmach morskich oraz kształtów kwiatów.

W toku prowadzonych badań naukowcy odkryli, że u tego gatunku współistnieją trzy wersje tego samego chromosomu, a każda z nich kontroluje odrębne formy wzoru na skrzydłach. A zatem motyle mogą wyglądać całkowicie odmiennie i dzielić ten sam kwas dezoksyrybonukleinowy (DNA).

„To odkrycie wprawiło nas w osłupienie” – mówi naczelny autor dr Mathieu Joron z Muséum national d’Histoire naturelle. „Te motyle to Transformersy świata owadów. Z tą różnicą, że zamiast przemieniać się z samochodu w robota za przyciśnięciem guzika, jeden przełącznik genetyczny umożliwia tym owadom przybieranie różnych form mimetycznych – to wprost niewiarygodne i zakrawa na science fiction. Teraz zaczynamy rozumieć, jak ten przełącznik może mieć tak wszechogarniający wpływ.”

Wypowiadając się na temat odkryć profesor Richard ffrench-Constant z Uniwersytetu Exeter stwierdził: „Naukowcy głowili się nad tym zjawiskiem od wieków, nie wyłączając samego Darwina. Co więcej, owe pierwsze obserwacje mimikry pomogły w wypracowaniu teorii naturalnego doboru. Teraz, kiedy dysponujemy odpowiednimi narzędziami, jesteśmy w stanie zrozumieć przyczynę tej zdumiewającej transformacji: zmieniając zaledwie jeden gen motyl jest w stanie oszukać swoich drapieżników, upodobniając się do szeregu różnych motyli o niedobrym smaku.”

Jeżeli chodzi o region supergenu, profesor ffrench-Constant podkreśla, że to „gen, który rzeczywiście ma ewolucyjnego kopa”.’

6102

Prof. Duch: dlaczego nie pamiętam, w jakiej suk…

Prof. Duch stereotypowo patrzy na chrześcijaństwo … z jego bloga i mojej dyskusji z nim w komentarzach można wywnioskować, że dla niego religią jest nauka… Teraz widzę, że czerpie też z filozofii wschodu, która jest nieodłącznie związana ze wschodnimi religiami powiązanymi często z magią, okultyzmem i sekciarstwem… Duch to jest ignorant! Jego źródłem obiektywnej prawdy jest kłamliwa WYBIÓRCZA – a jego stosunku do chrześcijaństwa nawet nie skomentuję… Różaniec to nie tylko klepanie dziesiątek – to również rozważanie tajemnic ,czyli MYŚLENIE – a więc Duch nie ma racji. Co do lądowania na księżycu – kolejny przykład naiwności i ignorancji…. – przyjmuje jako prawdę to co zapodają mu kłamliwe propagandowe media. A ze stron NASA można pobrać zdjęcia z tego rzekomego pobytu na księżycu i samemu na własnym komputerze w programie graficznym udowodnić, że zdjęcia są podrobione i nieprawdziwe (np. posklejane z kilku różnych kawałków). To przez takich ludzi nie ma PRAWDY w mediach… To co jest prawdą można nazwać „teoriami spiskowymi”, dobro nazwać złem i na odwrót… Szkoda, że Prof. nie zajmie się katedrą informatyki stosowanej… bo sposób nauczania informatyki stosowanej na UMK to DNO… jak i cały wydział fizyki, który ma w dupie studentów inf. stosowanej…

Bez kategorii

Nauka a kreacjonizm: Włącz swoją inteligencję

http://2.bp.blogspot.com/_zzriw4L6fdk/SlY9yAdBlNI/AAAAAAAAAXg/UU3uc5DJsjM/s200/Nauka+a+kreacjonizm.jpg

rozplatajactecze.blogspot.com/search/label/ksi%C4%85%C5%BCki

„W 2007 roku, a więc względnie niedawno na polskim rynku nakładem CiS ukazała

się książka „Nauka a kreacjonizm: o naukowych uproszczeniach teorii

inteligentnego projektu” (w oryginale: „Intelligent Thought: Science Versus

the Intelligent Design Movement”) będąca zbiorem szesnastu esejów pod redakcją

Johna Brockmana. (…)Eseje umieszczone w „Nauka a kreacjonizm” trzymają różny

poziom. Niektóre niezwykle wciągają, inne można skwitować wzruszeniem ramion

(rozczarował mnie Dawkins, którego esej obraca się wokół jednego argumentu

przeciw ID: kto zaprojektował projektanta?).
Tak naprawdę to tematyka

samych esejów jest bardzo rozległa: niektóre skupiają się na wykazywaniu

nienaukowości ID (np. bardzo dobry esej Dennetta), inne nie wspominają o ID

ani słowem, a zamiast tego skupiają się na dowodach ewolucji (świetne eseje

Tima D. White’a o ewolucji człowieka i Neila H. Shubina o przejściu

ewolucyjnym od ryb do zwierząt lądowych). Niestety, jak dla mnie całość jest

trochę chaotyczna. W jednym momencie czytam o ewolucji moralności, by za

chwilę przeskoczyć na kosmologię. Po przeczytaniu esejów uświadomiłem sobie,

czego podświadomie oczekiwałem od książki: pewnego rodzaju wsparcia

merytorycznego w dyskusji ze zwolennikami kreacjonizmu bądź poglądów,

że Kościół wspiera ewolucję
. Z tego zadania książka wywiązuje się w

ograniczonym zakresie. Najbardziej przydatny pod tym względem jest aneks do

książki zawierający fragment uzasadnienia orzeczenia amerykańskiego sądu

okręgowego środkowego Okręgu Pensylwanii w sprawie Kitzmiller vs. Dover (była

to sprawa wytoczona Dover Area School Distrcit po tym jak rada szkolna w Dover

wprowadziła ID do programu nauczania).
Fragment orzeczenia streszcza przebieg

procesu, zeznania biegłych (m.in. kompromitujące zeznania profesora Behe,

będącego jednym z głównych promotorów ID) i stanowi skondensowaną dawkę

świadectw i argumentów przeciwko ID.”

Bez kategorii

Jak poznać kto ptak, a kto nie ptak

Przenoszę do nowego wątku, żeby nie śmiecić.

Solozagiel pisze:

> istnieje ostra granica morfologiczna pomedzy eropodami ptakami uzębionymi (i wogóle

> kredowymi) i tymi ostatnimi i wspolczesnymi. Pod względem morfologicznym, to wyraznie

> odrębne jednostki systematyczne i nie ma tutaj zachowanej zadnej widocznej ciaglosci.

To jest ogólnik. Ja proszę o konkretną definicję „ptaka”, taką, żeby dla danej skamieniałości dało się niedwuznacznie określić, czy to ptak, czy nie ptak. Jeśli są to jakieś cechy morfologiczne, to mianowicie jakie?

> I współczesne ptaki posiadają mozajkowe cechy (np kuraki), choc „współny przodek”

> współczesnych ptaków żył długo po kresie kredowym:

Chyba tylko Alan Feduccia (który jak zwykle na każdą kwestię na zdanie odrębne) stanowczo twierdzi, że współczesne ptaki zaczęły się różnicować na granicy kredy i paleogenu (a nawet on nie umieszcza wspólnego przodka „długo po okresie kredowym”). I paleontolodzy, i genetycy zgadzają się na ogół, że podział na Palaeognathae i Neognathae nastąpił jeszcze w kredzie (może nawet w dolnej kredzie), i że te ostatnie zróżnicowały się na Galloanserae i Neoaves także jeszcze w kredzie, więc samo kryterium chronologiczne raczej nie wystarczy. Na przykład moje ulubione pingwinki (patrz sygnaturka) istniały jako osobna grupa już we wczesnym paleocenie.



What Intelligence divine

Could frame thy curious Design?