Bez kategorii

Ad.:”Komputer uczy się myśleć”

W związku z ukazaniem się w Gazecie Wyborczej artykułu pt.:

„Komputer uczy się myśleć”

wyborcza.pl/56,75476,10892492,Komputer_uczy_sie_myslec,,10.html

chyba byłoby celowe aby powtórzyć główne konkluzje z dyskusji toczonej w niniejszym „Forum” na temat A.I. i świadomości ..

Ja umieściłem pod tym artykułem komentarz o treści.:

[ ” ..Gwoli ścisłości należałoby poinformować czytelników, że wiele osób które „rozmawiało” z Cleverbotem odnoszą wrażenie iż działa on na takiej samej zasadzie jak pierwszy tego typu program z lat 60 – tych o nazwie ELISA. Jest to tylko sztuczka polegająca na znajdowaniu „frazy” – która pełni rolę odpowiedzi, takiej która „pasuje” do słów kluczowych w „pytaniu”. Ten komputer archiwizuje reakcje i prowadzi ranking trafień, ale to nie ma nic wspólnego z uczeniem się myślenia. ~ Andrew Wader ]

Bez kategorii

10 najgorętszych telefonów 2011 roku

W 2011 roku na rynek trafiło wiele telefonów komórkowych, które pokazały, że od urządzeń mobilnych można oczekiwać jeszcze więcej niż do tej pory. Podwoiła się ilość rdzeni procesorów, zwiększyły się przekątne i rozdzielczości ekranów, przyspieszył Internet, filmy nagrywać możemy już w rozdzielczości FullHD… czasem nawet w 3D.

14036

Wątpliwości wokół plejstoceńskiej epoki lodowcowej

www.moon-and-deluge.com/Mamuty.htm

Zaznaczam, że nie popieram wizji potopu, jaką prezentuje autor opracowania. Ostatnimi czasy wielu geologów (w Polsce ukazało się kilka pozycji na ten temat) uważa, że w przeszłości nastąpił ogólnoziemski potop. Nie chodzi im oczywiście o potop biblijny. Uważają natomiast, że opowieść o potopie biblijnym, jak i funkcjonowanie zniekształconych legend na temat potopu pośród niemal wszystkich ludów na świecie, to pozostałość po potopie, który nastąpił w czasie epoki lodowcowej. Mnie w zalinkowanym tekście zainteresowało coś innego. Autor podaje wiele paleontologicznych faktów, które stoją w sprzeczności z wnioskami teoretyków zajmujących się rekonstruowaniem przebiegu plejstoceńskiej epoki lodowcowej. Nie biorę odpowiedzialności za wszystkie tezy autora. Z jednymi się zgadzam na temat innych nie mam wyrobionej opinii. Po prostu nie posiadam odpowiedniej wiedzy, aby to zweryfikować, więc postanowiłem to wrzucić tutaj, w nadziei, że znajdą się osoby obeznane z tematem i wniosą coś do mojej wiedzy-uzupełniając, lub poddając krytycznej i co najważniejsze merytorycznej analizie tezy autora. Prosiłbym o przemyślane wypowiedzi. O wypowiedzi na temat. Prosiłbym, żeby nieobeznani z tematem nie nabijali statystyk pisząc co ślina przyniesie na klawiaturę, lecz aby pozostali raczej biernymi obserwatorami.

Tematy, które poruszył autor:

1) 40–35tys. lat temu, za kołem polarnym kwitło życie

2) 31-14 tys. lat temu, przy kole polarnym kwitło życie

4) 20 380 lat temu, 800 km za kołem polarnym kwitło życie

5) 14 tys. lat temu, 600 km za kołem polarnym kwitło życie

6) Na oziębienie się klimatu wraz z końcem plejstocenu (a nie ocieplenie), wskazują także spadki w rozmiarach ludzi i zwierząt

7) Mit „nasuwającego się lodowca” i mit „głazów narzutowych”

8) 18 000–16 000 p.n.e. Rzekomy okres maksymalnego zasięgu lodowca.

9) Mamuty zaczęły głodować ok. 10 tys. lat temu.

11) Epoka lodowa której nie było (45–13 tys. lat temu)

i in.

pozdrawiam.

Bez kategorii

Cygnus X-1 w nowym świetle

Na forum Gazeta.pl w artykule w dziale Next zasygnalizowano krótko postępy w poznawaniu słynnej czarnej dziury Cygnus X-1.

next.gazeta.pl/next/1,114662,10691650,Czarnej_dziury_opisanie.html

Dokładniejsze i szersze dane mamy w popularnej postaci m. in. tu:

www.skyandtelescope.com/news/Cygnus-X-1-Exactly-134241693.html

www.physorg.com/news/2011-11-chandra-black-hole-birth.html

Wyłania się z nich obraz, jakiego jeszcze niedawno sie nie spodziewaliśmy. Oto czarna dziura (krążąca w parze z błękitnym olbrzymem) wiruje z czestotliwością aż 800 obrotów na sekundę. Nie mogłaby się obracać – przy jej rozmiarach (średnica ok.90 km) – o wiele szybciej, biorąc pod uwagę ograniczenia związane z prędkością światła! Musiala mieć spory moment pędu już w momencie narodzin. I co najciekawsze – najprawdopodobniej nie powstała w wybuchu supernowej – wygląda na to, że powstała w wyniku nieeksplozyjnego zapadnięcia się masywnej supergwiazdy!

31131

Rośliny nie są głupie!

Świadomość roślin nie jest w stanie odbierać świata ze wszystkimi jego niuansami, rejestruje tylko bodźce przyjemne i nie przyjemne. Tak oto roślina reaguje na światło itd. Dzięki ewolucji, poprzez stadia przejściowe jak np. odżywiające się zwierzętami rośliny, stanie się zwierzęciem, a następnie człowiekiem. Kosmologia – nauka duchowa analizuje ewolucję żywych istot od roślin do stadium człowieka. Uchyla także rąbka tajemnicy, jaka czeka nas przyszłość. Rozwój odbywa się pod wpływem prawa przyczynowo-skutkowego, zwanym prawem karmy. Reinkarnacja zapewnia kontynuację rozwoju…. Te tematy oraz wiele innych jak np. odrzucenie dogmatycznych religii, konsekwencje żywienia się mięsem, konsekwencje samobójstwa etc. są przedmiotem analiz kosmologii. Zapraszam do lektury.

Rozwoj roślin, zwierząt i cel ewolucji człowieka….

30927

sagowce zróżnicowały się pod koniec Miocenu…

Praca na ten temat ma się ukazać w najbliższym Science. Badania oparte na filogenezach, które skalibrowano na podstawie danych paleobotanicznych wskazują, że znanych 300 gatunków, wchodzących w skład 10 rodzajów zróżnicowało się prawie jednocześnie pomiędzy 13 a 5 milionami lat. Autorzy utrzymują, że różnicowanie się tej prawie wymarłej grupy nastąpiło pod presją zmian klimatycznych, które doprowadziły do globalnego ochłodzenia oraz powstania bardziej suchego klimatu. Tak więc sagowce podlegały tej samej presji co wiele innych roślin, których różnicowanie się zostało zapoczątkowane przez zmiany klimatyczne.

Bez kategorii

Pokaż z czego jesteś dumny w Polsce i Polakach

Serdecznie zapraszamy do wspólnego promowania pozytywnego wizerunku Polski. Jeśli wierzycie, że nasz kraj ma w sobie wiele piękna, a jego mieszkańcy potrafią dokonywać rzeczy niezwykłych, podzielcie się z nami swoją wiedzą.

Dodawajcie informacje o tym, z czego możemy być dumni do specjalnej aplikacji, która powstała na profilu „Pozytywny Atlas Polski” Facebooka. Wasze wpisy będę miały szansę pojawić się w drukowanym albumie wydanym na Euro 2012!

Więcej na www.pozytywnyatlaspolski.pl

Bez kategorii

Kiedy kryzys w Chinach?

pomruk napisał:

> ków – więc moje stwierdenie „ceny nieruchomości mocno spadają” było na wyrost.

> Natomiast wszystkie uwagi o „bańce nieruchomości” potrzymuję, znalazłem wiele p

> otwierdzeń.

——–

Wiekszosc ludzi oczekuje takiego kryzysu w Chinach jaki dotknal EU czy Japonie,ale miedzy Chinami a pozostalymi krajami jest potezna roznica wlasnie w urbanizacji.

Japonia,USA,EU sa mocno zurbanizowane i okolo 80% ludnosci mieszka tam w miastach,w Chinach jest to tylko 50%,no moze 65% bo te marne 150-200 mln ludzi mieszka czesciowo w miastach gdzie pracuje a na wypoczynek przyjezdza do domu na wsi.

Banka nieruchomosci istnieje tam,gdzie niemal wszyscy juz mieszkaja w miescie i wiecej nie da sie tam zmiescic,co Chin zupelnie nie dotyczy.

Nawet jakby cale 200 mln tych podrozujacych zamieszkalo w miastach,to w dalszym ciagu bedzie to tylko 65% ludzi mieszkajacych w miastach i daleko do standardow EU,Japonii czy USA.

Kwestia moze byc cena tych mieszkan,ale to juz lezy w rekach tych,co te mieszkania kupili.

Spadnie zapotrzebowanie na mieszkania,co nie bedzie tragedia,bo Chiny znane sa na calym swiecie z producji dobr konsumcyjnych jak TV,komputery,pralki,lodowki,samochody itd ktore sa eksportowane na caly swiat.

Dlaczego banka mieszkaniowa byla tragedia dla EU,USA,Japonii?

Bo tam nic sie nie produkuje na eksport do Chin czy Indii.

Bez kategorii

Brak rzetelnych informacji w Polskim internecie

Niestety ale od kilku lat po zamknięciu kilku porządnych serwerów (brak środków/cashu)

Polski internet pod względem nauki, odkryć mocno kuleje owszem te informacje są albo szczątkowo przetłumaczone niedbale. Kilka portali próbuje utrzymać poziom jak odkrywcy itp. ale artykuły są przetłumaczone po 2 -3 akapity z oryginałów. Tymczasem nawet na portalach BBC można wyczytać o wiele wieeele bardziej rzeczowe i zadbane arty. Są tego plusy.. nauczyłem się j. angielskiego :). Gdybym umiał tworzyć takie portale natychmiast zabrałbym się za stworzenie porządnego oraz współpracę z zagranicznymi kolegami…



www.f2seeds.fr.pl

Bez kategorii

Inż. Andrea Rossi i cudowne źródło energii

Demonstracja w Bolonii odbyła się w atmosferze komedii kryminalnej: wynalazca jest bardzo zadowolony z efektów, ale pokazał nie całkiem to, co obiecywał pokazać i jak zwykle nie dał nikomu dokonać niezależnych pomiarów ani zapoznać się dokładnie z budową „reaktora”. Wśród przyrządów pomiarowych była np. waga łazienkowa „skalibrowana przez dwie osoby, które znały swoją wagę”:

Digital bathroom scale used for weighing the E-cat. It was calibrated by

two persons knowing their weight


tinyurl.com/3lgbglv

Ponadto okazuje się, że:

Z rzekomego kontraktu z parterami w USA nic nie wyszło („bo warunki były nie do zaakceptowania”).

Inżynier Rossi odsiedział już w przeszłości kilka lat skutkiem przekrętu znanego jako afera Petroldragon. Tu jest jego własna automartyrologia, spisana w niewiarygodnie okalecznonej angielszczyźnie, zdumiewającej u kogoś, kto rzekomo studiował i pracował w USA przez wiele lat.

Dyplom inżyniera zdobył Rossi na Uniwersytecie Kensington:

ingandrearossi.net/gli-inizi/

Uniwersytet ten, działający na Hawajach i w Kalifornii, został kilka lat temu zamknięty sądownie za handel bezwartościowymi dyplomami.

Ktoś jeszcze wierzy w Rossiego i jego cudowny reaktor?



Penguyn! Penguyn! Looming bright

In the long Antarctic night!

Bez kategorii

Ameryka, Chiny i Kosmos

Chiny wystrzeliły „Niebiański Pałac 1”. USA wsadziły wahadłowce do muzeów i zrezygnowały z powrotu na Księżyc. Ameryka się wycofuje, Chiny zajmują należne im miejsce w Kosmosie. Owszem, może tak na pozór wyglądać, ale… Byłbym ostrożny z prognozowaniem „zmiany warty”.

Rok – dwa temu sytuacja amerykańskiej astronautyki rzeczywiście wyglądała nieciekawie a decyzja przezydenta Obamy oparcia się w większym stopniu na inicjatywie firm prywatnych budziła ogromne wątpliwości. Powoli zaczyna sie jakby pojawiać nowy obraz, bardzo interesujacy. W tej chwili już cztery firmy prywatne budują własne statki załogowe, firma SpaceX jest ze swym Dragonem bardzo zaawansowana (lot bezzałogowy do stacji ISS jeszcze w tym roku). Niezależnie od tego trwają prace nad bardziej „rządowym” Orionem. Po raz pierwszy możliwe jest, ze Ameryka bedzie eksploatować dwa typy pojazdów załogowych jednocześnie.

Niezależnie od tego ciekawe rzeczy dzieją sie w dziedzinie rakiet nośnych. Potężny Falcon Heavy ma zrewolucjonizować przemysł kosmiczny, ogromnie obniżając koszty startów. Niedawno NASA zaprezentowała projekt swej ciężkiej rakiety, która mogłaby być wykorzystana i do lotów okołomarsjańskich. Najciekawszy jest może rozwój rakiet pionowego startu i lądowania. Niedawno rakieta tego typu firmy Blue Origin uległa katastrofie (i dopiero wtedy dowiedzielismy sie o zaawansowaniu prób). Teraz okazuje się, ze równiez firma SpaceX pracuje po cichu nad takim pojazdem i niedługo przeporwadzi pierwsze próby!

Natomiast obecny obiekt chiński jest raczej platformą eksperymentalną. Około 2013 roku ma zostać wystrzelona pierwsza stacja orbitalna typu Salut, około 2015 typu Salut-6 (długotrwale loty, wiele węzłów cumowniczych). Wielomodułowa stacja orbitalna typu Mir ma powstać najwcześniej około roku 2020. Prawdę mówiąc, nie ma jeszcze rakiety nosnej, która miała by wystrzeliwać jej moduły. Rakieta ta, nazwana Długi Marsz 5, byłaby odpowiednikiem np. rakiety Delta IV Heavy.

Gdy więc wielka stacja chińska dojdzie wreszcie do skutku, będzie ona o około 35 lat późniejsza od radzieckiego Mira. Będzie obsługiwana pojazdami pochodzącymi z technologi Sojuzów sprzed ponad 50 lat. W tym czasie część z mnogości amerykańskich pojazdów nowej generacji powinna być operacyjna. W tym jeden lub dwa pojazdy załogowe, zdolne do lotów poza orbitę Księżyca i jedna lub dwie rakiety nośne, wynoszące te pojazdy w głęboką przestrzeń.

Bez kategorii

Jak wyleczyć opryszczkę

Leczenie opryszczki biala, tania pasta do zebow NIE JEST ZADNYM MITEM!!!!!

Mialam te dolegliwosc wiele lat…i tylko pasta skracala czas trwania wyprysku oraz ujmowala bolu..Byla wysuszajaca…dezynfekujaca…i tania !

Kolezanka latal do dermatologa po jakies kremy…i trwalo to u niej conajmniej 10 dni…kiedy ja moglam w ciagu 3-4 dni wykurowac nabrzmiale i bolace miejsce.

Polecalam te metode wielu znajomym..TO DZIALA !!!

Jedyne co trzeba pamietac…to ze pasta musi byc biala…nie zel..(najlepsza byla stara Nivea…albo Mclean toothpaste za 99 centow )…i trzymac to miejsce zawsze suche.



************************************

„Acredite sempre no seu trabalho”

************************************

Bez kategorii

Lekooporność-norma reakcji na środowisko!

A tyle się tłumaczyło:)

bioslawek.wordpress.com/2011/09/12/czy-nabywanie-opornosci-na-antybiotyki-i-pestycydy-dowodzi-makroewolucji/#more-290

„Naukowcy z kanadyjskiego McMaster University wykazali, że lekooporność jest naturalnym zjawiskiem, które o wiele, wiele lat poprzedza zastosowanie antybiotyków w praktyce klinicznej. W artykule opublikowanym w Nature powołują się na przykład antybiotykooporności sprzed co najmniej 30 tys. lat.

Antybiotykooporność jest postrzegana jako współczesnym problem. Nie da się co prawda zaprzeczyć, że antybiotyki stają się obecnie mniej skuteczne w wyniku szerzącej się w szpitalach oporności, lecz nadal podstawowym pytaniem pozostaje: skąd zjawisko się wzięło? – przekonują Gerry Wright i Hendrik Poinar.

Po latach badania bakteryjnego DNA z gleby pochodzącej ze zmarzliny Jukonu sprzed 30 tys. lat akademikom udało się opracować skuteczną metodę ekstrahowania niewielkich fragmentów prehistorycznego kwasu nukleinowego. Poza DNA mamutów, koni, bizonów i różnych roślin, które występowały tylko tutaj w czasie ostatniego interglacjału w plejstocenie, zidentyfikowano geny antybiotykooporności.

Kanadyjczycy skupili się na rejonie związanym z opornością na wankomycynę. Problem ten pojawił się w latach 80. ubiegłego wieku i nadal nie został rozwiązany. Brian Golding z Wydziału Biologii tłumaczy, że nie mamy do czynienia ze współczesnymi zanieczyszczeniami. Gdy odtworzyliśmy produkt genu w laboratorium, a następnie oczyściliśmy białko, wykazaliśmy, że przed tysiącami lat działało ono tak samo i miało taką samą budowę jak teraz. Naukowcy z McMaster University z dumą podkreślają, że to drugi przypadek, kiedy w laboratorium udało się ożywić prehistoryczne białko.

Antybiotyki stanowią część naturalnej ekologii planety, dlatego kiedy sądzimy, że wynaleźliśmy lek, który nie będzie wywoływał oporności […], sami siebie oszukujemy. […] Mikroorganizmy opracowały sposób radzenia sobie z nimi, nim w ogóle wymyśliliśmy, jak je stosować.

W dalszej kolejności akademicy chcą badać jeszcze starszą zmarzlinę (sprzed milionów lat), by dotrzeć do jak najwcześniejszych przykładów antybiotykooporności.

7174

Nauka czy fantazja?

Na jakiej podstawie oni wczesniej twierdzili, ze archaiczni ludzie byli pólkretynami? Z gnatów to wyczytali,czu z sufitu?

Nasi prehistoryczni przodkowie byli znacznie rozumniejsi, niż do niedawna sądzono. Potrafili budować tratwy, polowali na grubego zwierza i wytwarzali biżuterię.

Czas obalić mit o znaczącej wyższości intelektualnej homo sapiens nad poprzedzającymi go formami ludzkimi. Ostatnie odkrycia paleoantropologów dowodzą pomysłowości i wyjątkowej inteligencji naszych odległych przodków, od homo erectus począwszy, na neandertalczyku kończąc. Naukowcy ustalili, że wiele wynalazków przypisywanych homo sapiens istniało na długo przed jego pojawieniem się na Ziemi.

Zacznijmy od najnowszego odkrycia. Pod koniec ubiegłego roku grupa pod kierunkiem prof. Thomasa Strassera z amerykańskiego Providence College znalazła narzędzia kamienne w wąwoziePreveli na Krecie. Wykonane z lokalnego kwarcu przedmioty wyglądają tak samo jak narzędzia homo erectus znane z Afryki i mogą liczyć nawet 700 tysięcy lat. Skoro zaś Kreta od około pięciu milionów lat jest wyspą, może to oznaczać tylko jedno: homo erectus potrafił przepłynąć ponad 300 kilometrów, bo tyle dzieli Kretę od wybrzeży Afryki. Naukowcy przypuszczają, że prawdopodobnie dotarł tam na tratwie. To sensacja, bo do tej pory zdolność odbywania dalekomorskich podróży przypisywano jedynie przedstawicielom homo sapiens. Umiejętność ta stanowiła jeden z koronnych dowodów na intelektualną wyższość naszego gatunku nad starszymi formami człowieka.

Podróż z Afryki na Kretę nawet dziś bywa dużym wyzwaniem dla żeglarzy. Długotrwałe morskie wyprawy wymagają umiejętności, których do niedawna odmawiano przedstawicielom gatunku homo erectus: zdolności planowania przyszłości oraz wiedzy na temat nawigacji. Naukowcy spekulują, że tratwy używane przez przedstawicieli homo erectus mogły być zrobione z pni drzew powiązanych trzciną. Ale to tylko przypuszczenia.

Nie wiadomo też, kiedy nasi przodkowie wpadli na pomysł ich budowania. Luis Gilbert z kalifornijskiego Berkeley Geochronology Center sądzi, że mogło to być nawet 1,3 miliona lat temu. Z tego okresu pochodzą bowiem najstarsze kamienne narzędzia znalezione w Hiszpanii. Ich twórcy jakoś musieli się tam dostać. Według Gilberta droga była tylko jedna – tratwami z Afryki przez Cieśninę Gibraltarską.

Podobne przedmioty jak w Hiszpanii znaleziono na Krecie. Ich ogromna liczba – kilka setek – wskazuje na to, że grupa hominidów, która się tam znalazła, była całkiem spora. Nie dostała się więc na wyspę przez przypadek – migracja musiała być zorganizowana. To kolejny dowód na pomysłowość naszego dalekiego przodka. Rozumny był też żyjący około 790 tys. lat temu homo heidelbergensis (będący formą pośrednią między homo erectus a neandertalczykiem). Dowodzą tego badania prowadzone w dolinie Hula na terenie dzisiejszego Izraela przez uczonych z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Homo heidelbergensis nie tylko wytwarzał wiele rodzajów narzędzi, lecz także umiał organizować sobie pracę. Dzielił obozowisko na obszary związane z różnymi typami aktywności. Narzędzia z krzemienia wytwarzał w zupełnie innym miejscu niż narzędzia z bazaltu i wapienia. Według uczonych oznacza to, że egzystencją tych istot rządziły pewne zasady, być może związane z jakąś tradycją lub nawet magią, a to dowodzi, że myślenie symboliczne – uważane dotąd za domenę homo sapiens – nie było im obce.

Przedstawiciele homo heidelbergensis byli także skutecznymi łowcami. W niemieckiej miejscowości Schöningen archeolodzy znaleźli zrobione przez nich drewniane oszczepy sprzed 400 tys. lat. To najstarsza broń myśliwska na świecie. Siedem oszczepów różnej długości – od około 180 do 250 centymetrów – było idealnie wyważonych. Tuż obok odkopano miotacz, pozwalający co najmniej dwukrotnie zwiększyć odległość rzutu.

Znaleziskom z drewna towarzyszyły narzędzia kamienne, kości niedźwiedzia, łasic i około 20 koni, które prawdopodobnie stanowiły ulubione pożywienie tamtejszych myśliwych. – Pozwala nam to przypuszczać, że oszczepy były używane do polowania, a nie do odganiania drapieżników od padliny – napisał w „Nature” Hartmut Thieme, szef ekipy archeologów z Schöningen. To teza rewolucyjna, bo wcześniej uważano, że homo heidelbergensis był głównie padlinożercą, a nie myśliwym wyspecjalizowanym w polowaniu na grubego zwierza.O tym, że istoty te nie bały się mierzyć nawet z bardzo groźnym przeciwnikiem, świadczy licząca pół miliona lat łopatka nosorożca włochatego znaleziona w angielskim Boxgrove. Kość nosi ślady poważnego urazu zadanego wyjątkowo ostrą bronią.

Wiele wskazuje na to, że znakomite narzędzia myśliwskie wytwarzali również neandertalczycy. W 2002 roku w niemieckiej miejscowości Königsaue znaleziono skamieniały kawałek smoły drzewnej sprzed 80 tysięcy lat, na której widniał odcisk palca oraz kamiennego ostrza. Dr Dietrich Mania z Friedrich-Schiller-Universität w Jenie stwierdził, że smoła służyła neandertalczykom do sklejania krzemiennych grotów z drewnianymi rękojeściami włóczni. Proces wytwarzania takiego lepiszcza był skomplikowany, wymagał powolnego spalania brzozy nad ogniem. – Neandertalczycy nie byli więc głupsi od homo sapiens – twierdzi dr Mania.

Przez lata uczeni uważali, że neandertalczycy przegrali rywalizację o dostęp do pożywienia z naszymi bezpośrednimi przodkami, ponieważ wytwarzanie narzędzi zabierało im więcej czasu i potrzebowali do tego więcej materiału niż homo sapiens. Polowali więc – jak sądzono – mniej i rzadziej, oddając tym samym człowiekowi rozumnemu najlepsze tereny łowieckie. Dziś wiadomo, że to nieprawda.

Uczeni pod kierunkiem Metina Erena z angielskiego University of Exeter stwierdzili niedawno, że wyrabiane przez neandertalczyków narzędzia – odłupki służące głównie do produkcji kamiennych noży i grotów oszczepów, były równie użyteczne, co mające podobne zastosowanie wióry wytwarzane przez homo sapiens. Czas potrzebny do ich zrobienia był taki sam, a z jednego kawałka krzemienia powstawała podobna liczba ostrzy. Neandertalskie odłupki dłużej pozostawały ostre.

Nowe badania pokazują też, że neandertalczycy nie tylko wytwarzali dobre narzędzia i wykorzystywali je podczas polowań, lecz także doceniali wartość sztuki. Na terenie dwóch związanych z neandertalczykami stanowisk archeologicznych we francuskim Pech de l’Azé Francesco d’Errico z uniwersytetu w Bordeaux odkrył setki kredek zrobionych z minerałów zawierających tlenki manganu. Uczony sądzi, że służyły one do malowania ciała, a rysunki te (poza mową) stanowiły dodatkową formę komunikacji między poszczególnymi członkami neandertalskiej społeczności.

I jeszcze jeden dowód na inteligencję naszych kuzynów. Niedawno w Hiszpanii znaleziono neandertalską biżuterię – barwione na czerwono muszle noszone jako zawieszki. Według ustaleń uczonych z brytyjskiego University of Bristol przedmioty te powstały około 50 tysięcy lat temu, co najmniej kilka tysięcy lat wcześniej niż do Europy zawitały grupy homo sapiens. Do tej pory sądzono, że neandertalczycy dopiero od niego nauczyli się wytwarzać biżuterię. Tak oto teza, że my, przedstawiciele gatunku homo sapiens, jesteśmy wyjątkowi, coraz bardziej chwieje się w posadach. A najzabawniejsze jest to, że pozycji najmądrzejszych zwierząt na świecie pozbawia nas nauka, którą sami stworzyliśmy.

Bez kategorii

Złoto spadło nam z nieba

Niestety kolejna grupa „naukowcow” koniecznie chce zaistniec.

Jak wiadomo ,zloto wystepuje wszedzie,zarowno na powierzchni,jak i na roznych glebokosciach.Juz sam ten fakt jego rozpowszechnienia wskazuje,ze nie moglo zostac przyniesione z zewnatrz.

O wiele bardziej prawdopodobne jest,ze zostalo (i wciaz tak sie dzieje) wyniesione na powierzchnie w wyniku ruchow sesmicznych i zwiazanych z nimi trzesien ziemi,wypietrzen skorupy i wybuchow wulkanow.

Bez kategorii

Gravity Probe B – zastrzeżenia

Nie ma żadnego zakrzywienia przestrzeni ani innych fantasmagorii, jest zmienna metryka związana z różnicami gęstości i są tego efekty.

1)

Dane doświadczalne obrabiano wiele lat tak, że IMO z danych surowych zostało coś w rodzaju 10-tej wody po kisielu i to dopiero spasowało do przewidywań einsteinowskich. Podobnie obrabiano obrazy reliktowego promieniowania tła ( w tym usuwając niewygodne fragmenty) aż uzyskano obraz zgodny z obowiązującymi modelami kosmologicznymi.

2)

Nie uwzględniono wpływu ciemnej materii i energii, które ponoć mają decydujący wpływ na formę i dynamikę kosmosu. Tu wypada przypomnieć, że tamte byty wprowadzono dla ratowania modeli wypracowanych na bazie otewu. Czyli co ? Jak coś pasuje do otewu to jest dobre a jak nie pasuje to jest złe. Ciekawa moralność naukowa 🙂

3)

Surowe wyniki doświadczenia mogą mieć związek z tzw. anomaliami grawitacyjnymi „fly by”, których teoria grawitacji (otewu) nie przewiduje ani nie potrafi wyjaśnić przy jakimkolwiek wspomaganiu, bo jest prosty wzór zgadnięty przez Andersona. Przy okazji uwaga : to szczyt hucpy i łobuzerstwa, żeby prawidłowość grawitacyjną potwierdzaną doświadczalnie oficjalnie nazywać anomalią ( bo nie pasuje do aktualnie obowiązującej teorii grawitacji tj. otewu).

4)

… w miarę zainteresowania dyskutantów 🙂