Bez kategorii

Wszechświat ma początek, ale

ale nie zaczał istnieć. Wydaje mi się iż jeżeli historia Wszechświata jest skończona, i nie możemy się cofać już dalej w przeszłość, to nie wynika jeszcze z tego iż Wszechświat zaczął istnieć. Istotna jest definicja początku istnienia. Według mnie naturalne, czy najbardziej intuitywne wydaje się takie rozumienie iż żeby coś zaczeło istnieć, to wpierw musiało być faktem iż to coś nie istniało. Jeżeli nigdy nie było czasu (bo jak inaczej zrozumieć wpierw) kiedy Wszechświat nie istniał, to wniosk na podstawie tylko skończoności historii, że zaczał istnieć jest nieprawidłowy. Oczywiście Craig będzie protestował, bo to opiera się na takim rozumieniu początku istnienia iż analitycznie będzie wynikało iż czas nie mógł zaczać istnić, a według Craiga to powinno być kwestią dochodzenia naukowego a nie definicji. Będzie wiadome iż nie zaczął istnieć czas gdyż przyjęcie, że zaczał istnieć będzie prowadzić do sprzeczności iż musiał być taki czas kiedy czas nie istniał.



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler